Proboszcz był pijany

Do dwóch lat więzienia grozi 54-letniemu Markowi K., proboszczowi z parafii w Niemstowie (gm. Cieszanów) na Podkarpaciu, który po pijanemu potrącił rowerzystę. Do zdarzenia doszło w Zamościu, w ubiegły wtorek, 25 września

Ok. godz. 14, na skrzyżowaniu ulicy Hrubieszowskiej z Al. Jana Pawła II polonez, którym kierował duchowny, zahaczył o prawidłowo jadącego rowerem 64-letniego zamościanina. W wyniku upadku cyklista doznał wstrząśnienia mózgu oraz ogólnych potłuczeń ciała. Rannego mężczyznę karetka zabrała do szpitala „papieskiego”. Sprawcę zdarzenia przebadano na zawartość alkoholu w organizmie. Okazało się, że kapłan jest pijany. Alkomat wykazał 1,05 prom. alkoholu. Funkcjonariusze odebrali mu prawo jazdy. Jego auto odholowano na policyjny parking. On sam, z miejsca wypadku, został przetransportowany do izby zatrzymań przy Komendzie Miejskiej Policji w Zamościu. Spędził tam ponad dobę, do środy (26 września).

– Sprawcy przedstawiono zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, za co grozi do dwóch lat pozbawienia wolności – informuje kom. Joanna Kopeć, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.
– Opinia biegłego lekarza wykazała, że obrażenia, jakich doznał pokrzywdzony, nie naruszają czynności jego organizmu na czas powyżej siedmiu dni. Stąd też zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja, a nie jako wypadek – dodaje kom. Kopeć.

Ks. Marek K. (54 l.) jest zameldowany w Krasnymstawie. Pracuje w parafii pw. Narodzenia NMP w Niemstowie (gm. Cieszanów) na Podkarpaciu, należącej do Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej. Jest proboszczem. Czy nadal będzie sprawował posługę kapłańską?

– Ksiądz biskup podejmie odpowiednie decyzje. Zanim to nastąpi, musi przeprowadzić rozmowę z księdzem. Trzeba też będzie poczekać na wyrok sądu – powiedział nam w ubiegły czwartek ks. Adam Firosz, kanclerz Kurii Diecezjalnej w Zamościu.

To już drugi w okresie trzech ostatnich miesięcy duszpasterz Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej, zatrzymany przez policję za spowodowanie kolizji pod wpływem alkoholu. W lipcu tego roku, w Kalinowicach k. Zamościa, volkswagen golf kierowany przez ks. Romana K. (50 l.), wikariusza z zamojskiej parafii pw. św. Krzyża zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się z jadącym z przeciwka fordem escortem. Ranne zostały trzy osoby, w tym 9-letni chłopczyk. Kapłan miał 2,52 prom. alkoholu. Wkrótce został odwołany z funkcji wikarego. Ponieważ wcześniej miał problemy z alkoholem, trafił do szpitala na leczenie odwykowe.

Ksiądz Roman K., podobnie jak proboszcz niemstowskiej parafii, usłyszał zarzut spowodowania kolizji po pijanemu.

– Są to naganne zachowania. Takie sytuacje absolutnie nie powinny mieć miejsca, zwłaszcza że dotyczą osób duchownych – ubolewa ks. kanclerz Firosz. – Nadmienię jednak, że w naszej diecezji pracuje ponad 400 księży, a mówimy o dwóch zdarzeniach na przestrzeni dwóch ostatnich lat.

[2007] KronikaTygodnia.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: