FiM – Rydzyk na kłamstwie złapany

Ojciec Tadeusz Rydzyk uderzył się własną pięścią: wierutne kłamstwa kosztowały go 14 mln zł. Redemptorysta przedstawiał fałszywe dane, walcząc o koncesję i dotację wód geotermalnych. Czy afera zatopi „ojca dyrektora” i… PiS?

W tle politycznej awantury wokół dostępu TV Trwam do tzw. multipleksu naziemnej telewizji cyfrowej doszło do wymiany zdań między o. Tadeuszem Rydzykiem a Romanem Giertychem. Były wicepremier publicznie oskarżył radiomaryjne media o nałogowe łgarstwa i „niebywałe chamstwo w zwalczaniu osób ośmielających się krytykować działania ojca dyrektora”, zaś swojego niegdysiejszego koalicjanta (PiS) – o wręczenie szefowi Radia Maryja politycznej łapówki w postaci gigantycznej dotacji na poszukiwanie wód geotermalnych, zatwierdzonej w ostatnich godzinach istnienia rządu Jarosława Kaczyńskiego. Sprawdziliśmy, jak to dokładnie wyglądało…

Pierwszy wniosek Fundacji Lux Veritatis (prywatna współwłasność Rydzyka i jego przybocznego o. Jana Króla) o udzielenie koncesji na „rozpoznawanie i wydobywanie energii cieplnej z wód geotermalnych” wpłynął do Ministerstwa Środowiska 3 sierpnia 2004 r., czyli jeszcze za rządów SLD. Miało to być wspólne przedsięwzięcie z udziałem Warszawskiej Prowincji Redemptorystów, Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu (własność Lux Veritatis) oraz spółki Polgeotermia z Krakowa, której prezes prof. Ryszard Kozłowski był naczelnym ekspertem i „mniemanologiem geotermalnym” Radia Maryja.

Ponieważ złożone w ministerstwie papiery świadczyły o kompletnej amatorszczyźnie autorów, kilkakrotnie wzywano ich do uzupełnienia braków, a gdy monity nie poskutkowały, pismem z 18 marca 2005 r. Departament Geologii i Koncesji Geologicznych (DGiKG) poinformował Rydzyka i jego kolegów, że pozostawia prośbę bez rozpoznania.

Ponowny wniosek – tym razem o udzielenie koncesji na „poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie wód termalnych” – wpłynął do MŚ 4 lipca 2005 r., a podpisała się pod nim już tylko fundacja. Zmieniono nazwę zadania, natomiast zdecydowana większość pozostałych dokumentów była kopią pierwszego, odrzuconego zestawu. Ministerstwo miało pełne podstawy, żeby załatwić wniosek z lipca tak samo jak marcowy, ale postępowanie kontynuowano, bo urzędnicy już czuli, że zmieniają się polityczne wiatry… Gdy w październiku 2005 r. objęło władzę PiS (z ministrem ochrony środowiska w osobie działacza Jana Szyszki), sprawy Rydzyka znalazły się w centrum zainteresowania najwyższych czynników, ale nawet wówczas potrzeba było wielu miesięcy, żeby wreszcie skłonić fundację do dostarczenia wszystkich wymaganych zaświadczeń.

21 kwietnia 2006 r. Minister Środowiska przyznał Lux Veritatis koncesję nr 6/2006/p. Udzielił jej na okres 4 lat, a rozpoczęcie prac miało nastąpić nie później niż 6 miesięcy po podpisaniu. Wkrótce okazało się, że Rydzyk wcale nie jest taki wyrywny do szukania czegoś pod ziemią, a już na pewno nie za własne pieniądze:

# 6 października 2006 r. do DGiKG wpłynął wniosek fundacji o zmianę koncesji w zakresie wydłużenia terminu rozpoczęcia prac. Nową datę ich rozpoczęcia określono na 21 grudnia 2007 r. Szyszko był jak najbardziej „za”;

# 27 października Lux Veritatis wyciągnął łapę do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Wniosek o dofinansowanie kwotą 12 mln 164 tys. 200 zł;

# 29 stycznia 2007 r. w siedzibie NFOŚiGW odbyły się negocjacje warunków dotacji. Jako sposób jej zabezpieczenia ustalono weksel własny „in blanco” z klauzulą „bez protestu” od żądanej kwoty powiększonej o 20 proc. ewentualnych kar
umownych;

# 30 stycznia Zarząd jednogłośnie postanowił udzielić Rydzykowi wsparcia. W uchwale zapisano, że kwota wypłaconej dotacji nie może przekroczyć 93,21 proc. kosztów zrealizowanego przedsięwzięcia, którego planowany koszt wynosi 13 mln 114,2 tys. zł, a sposobem zabezpieczenia musi być weksel.

Gdy dwa tygodnie później powyższą decyzję zatwierdziła Rada Nadzorcza Funduszu, można już było przystąpić do podpisania umowy. I znowu okazało się, że Rydzykowi nigdzie się nie spieszy, bo mimo ponawianych zaproszeń dopiero 25 maja wysłał do NFO-ŚiGW swojego człowieka, który poinformował, że niczego na razie nie będą podpisywali, ponieważ wzrosły ceny (usług wiertniczych, stali i materiałów budowlanych), więc Lux Veritatis chce od państwa więcej, a konkretnie 21 mln 980 tys. 900 zł. Po intensywnych namowach, żeby jednak wzięli to, co dają, a resztę potem „się załatwi”, Rydzyk wyraził zgodę i 29 czerwca 2007 r. umowę wreszcie podpisano. Do jej definitywnego uprawomocnienia pozostało dostarczenie dokumentów potwierdzających posiadanie przez fundację pieniędzy na pełne pokrycie kosztów zadania, a także weksel. NFOŚiGW miał je otrzymać najpóźniej 31 lipca.

Pismem z 3 sierpnia 2007 r. Rydzyk oznajmił, że weksla nie będzie, bowiem chce jeszcze więcej (już 27 mln 356 tys. 460 zł), więc jako zabezpieczenie może dać hipotekę ustanowioną na gruntach i budynkach kompleksu akademickiego WSKSiM. Choć w przedłożonym NFOŚiGW operacie szacunkowym zawarto deklarację, że Lux Veritatis jest właścicielem budynków szkolno-akademickich położonych na nieruchomości mającej być przedmiotem hipoteki, fundusz poprosił o potwierdzenie w formie odpisu z ksiąg wieczystych. Ojcu dyrektorowi opadła szczęka, a o powodach za chwilę…

27 sierpnia 2007 r. do ministerstwa środowiska wpłynął wniosek Lux Veritatis o ponowną zmianę koncesji poprzez wydłużenia terminu rozpoczęcia prac o kolejne 4 miesiące, czyli do kwietnia 2008 roku. Szyszko oczywiście nie robił z tego problemu.

W połowie października było już niemal pewne, że PiS przegra wybory parlamentarne, o czym świadczyła bardzo wysoka przewaga PO w sondażach opinii publicznej. Między 16 a 19 października w ministerstwie i Narodowym Funduszu trwały gorączkowe prace nad przygotowaniem podkładek do decyzji w sprawie dotacji. 21 października PO wygrała wybory, ale ekipa PiS mogła jeszcze trochę porządzić (gabinet Donalda Tuska zaprzysiężono 18 listopada). W tym czasie…

# Pismem z 25 października Lux Veritatis przypomniał prezesowi NFOŚiGW Kazimierzowi Kujdzie (obecnie szef PiS-owskiej spółki Srebrna) o konieczności pilnego załatwienia dotacji, bo robi się gorąco;

# 26 października Zarząd Funduszu postanowił zmienić warunki umowy z czerwca 2007 r. poprzez zwiększenie dofinansowania do kwoty 27 mln 356 tys. 460 zł;

# 29 października Rada Nadzorcza Funduszu nie zatwierdziła tej uchwały, wyrażając „wątpliwości co do zasadności tak znacznego wzrostu kosztów i wysokości dotacji”. Na 7 głosów 3 były za, 3 – przeciw, 1 – wstrzymujący się;

# 30 października Zarząd podjął kolejną decyzję w sprawie zwiększenia dofinansowania pod warunkiem udowodnienia przez Lux Veritatis prawa własności do kompleksu szkolno-akademickiego i przedstawienia pisemnego oświadczenia Prowincji Redemptorystów, że zakon ustanowi hipoteki na nieruchomości, do której przysługuje mu prawo wieczystego użytkowania. Mariusz Orion-Jędrysek, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska pełniący równocześnie funkcję Głównego Geologa Kraju (obecnie poseł PiS), „wyraził wolę” wystąpienia przed Radą Nadzorczą, żeby uzasadnić celowość poszukiwania złóż geotermalnych u Rydzyka;

# 2 listopada Szyszko odwołał z RN Funduszu reprezentującego tam ministerstwo Adama Wasiaka (jawnie sprzeciwiał się dotacji) i powołał na jego miejsce swego kolegę, Lecha Płotkowskiego. – Oficjalnie nie podano powodu. Odwołanie wiążę z głosowaniem w sprawie przyznania dodatkowych 15 mln zł dla Lux Veritatis. 29 października wstrzymałem się od głosu, co w praktyce umożliwiło odrzucenie wniosku – wspomina Wasiak;

# 6 listopada uchwałą nr 163/07 Rada Nadzorcza zatwierdziła wniosek Zarządu NFOŚiGW o zwiększenie limitu dofinansowania Rydzyka;

# 15 listopada Narodowy Fundusz zawarł z Lux Veritatis aneks do umowy dotacji pod warunkiem zawieszającym – chodziło o dostarczenie w terminie do 31 stycznia 2008 r. dokumentu wykazującego prawo własności Rydzyka do budynków kompleksu szkolno-akademickiego WSKSiM.

Ojciec dyrektor nie mógł go, niestety, spełnić, bo od początku łgał w żywe oczy: „Narodowy Fundusz, w terminie określonym w aneksie do umowy dotacji (…) nie otrzymał dokumentu wykazującego prawo Fundacji do własności budynków kompleksu. Fundacja przyznała, że nie jest właścicielem budynków kompleksu szkolno-akademickiego. Dodatkowo, w trakcie weryfikacji dokumentacji dostarczonej przez Fundację, Narodowy Fundusz stwierdził, że zgodnie z wnioskiem Fundacji hipoteka została ustanowiona m.in. na działce, gdzie miały być prowadzone dotowane roboty wiertnicze, co mogło niekorzystnie wpłynąć na wartość nieruchomości. Okoliczność ta nie została uwzględniona w operacie szacunkowym przedłożonym przez Fundację, Narodowy Fundusz nie został powiadomiony, iż hipoteka będzie ustanowiona na gruncie, na którym została zlokalizowana inwestycja” – wyjaśnia NFOŚiGW. W konsekwencji decyzją z 26 maja 2008 r. Fundusz wypowiedział Lux Veritatis umowę dotacji i postanowił nie wypłacać środków za prace przygotowawcze do wierceń na posesji redemptorystów.

Choć Rydzyk starannie ukrywa liczby, udało nam się dotrzeć do dokumentów bankowych, z których wynika, że utopił w mrzonkach o geotermii co najmniej 14 mln zł. Tyle zapłacił spółce „Poszukiwania Nafty i Gazu Jasło” za wywiercenie dziur w ziemi. Przed kilkoma dniami gazeta „Puls Biznesu” poinformowała, że „niezadowolona z odwiertów” Lux Veritatis złożyła w PZU wniosek o ponad 20 mln zł odszkodowania z polisy PNiG.

– Nigdy w życiu tego nie dostaną, bo zrobiliśmy wszystko, jak należy. Powód jest zupełnie inny. Ojcu dyrektorowi brakuje wiarygodności finansowej związanej z koncesją na multipleks dla TV Trwam, a taką kwotę może sobie zapisać w papierach księgowych po stronie należności krótkoterminowych, co zdecydowanie poprawia fatalny wizerunek fundacji – ironizuje pracownik PNiG.

Krętactwa „telewizyjne” Rydzyka zdemaskujemy za tydzień…

Nr 6 tygodnika „Fakty i Mity” dostępny już w kioskach, oraz w PDF na stronie FaktyiMity.pl (koszt jedynie 3zł netto, w tym dostęp do całego archiwum), a w nim druga część artykułu.

[2013] FaktyiMity.pl Nr 5(674)/2013

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: