Co się stało z przedmiotami znalezionymi w kościelnej wieży w Kazimierzu?

Niewykluczone, że będą to musiały wyjaśnić policja i prokuratura.

Sprawa ma swój początek latem 2011 roku.Wówczas w czasie remontu kościoła we wsi Kazimierz koło Głogówka pracownicy zdjęli ozdobną kulę z wieży i otworzyli ją w obecności księdza i kilku osób z rady parafialnej.

– W środku były historyczne dokumenty z informacjami o pracach przy wieży, stare wydanie gazety oraz 25 monet z trzech okresów: budowy wieży w XVIII wieku i dwóch remontów w wieku XIX – opowiada ks. Krzysztof Kazimierz, ówczesny proboszcz parafii. – Po zakończeniu remontu wszystko miało zostać włożone do nowej kuli z metalu i wrócić na szczyt wieży.

Znalezisko podzieliło jednak i tak już skonfliktowanych ze sobą mieszkańców wsi. Już rok temu pojawiły się podejrzenia, że ktoś mógł przywłaszczyć sobie znalezione przedmioty . W styczniu tego roku nto opublikowała artykuł o odkryciu w kościele. Po naszym tekście radny powiatowy PiS Dariusz Kolbek wystąpił pisemnie do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z pytaniami, czy urząd konserwatorski był powiadomiony o „skarbie” z Kazimierza i kto formalnie jest właścicielem przedmiotów.

Z nadesłanej niedawno odpowiedzi konserwatora wynika, że w dokumentacji urzędu nie ma żadnej informacji na ten temat. Formalnie biorąc takie znalezisko jest własnością Skarbu Państwa, ale w praktyce często ponownie ukrywa się je w miejscu znalezienia.

– Osobiście byłem w urzędzie konserwatorskim w Opolu z informacją o znalezisku i fotografiami znalezionych rzeczy – mówi ks. Krzysztof Kazimierz. – Rozmawiałem z jakimiś pracownikami, którzy obejrzeli zdjęcia i stwierdzili, że to nie ma żadnej większej wartości. I że nie ma sensu tego formalnie zgłaszać.

Radny Kolbek uważa jednak, że to policja i prokuratura powinny sprawdzić, co się stało ze znaleziskiem. – Sprawa jest niejasna – przekonuje.

– Jeśli ktoś nie wierzy, że umieściliśmy to z powrotem na wieży, to niech zamówi dźwig i ściągnie kulę – mówi z kolei Andrzej Morawiec, ówczesny członek rady parafialnej, który pomagał w tych pracach. – Radny Kolbek znów dzieli wieś, żeby zyskać poparcie przed wyborami – uważa.

Radny tłumaczy się zaś, że działa na prośbę części mieszkańców.

[2012] NTO.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: