Konflikt magistratu z parafią. O oświetlenie

Proboszcz parafii pod wezwaniem św. Urszuli Ledóchowskiej twierdzi, że miasto ze złej woli odcięło darmowe oświetlenie kościoła. Miasto tłumaczy, że zużywał więcej prądu, niż powinien

Proboszcz sieradzkiej parafii pod wezwaniem świętej Urszuli Ledóchowskiej Jan Witkowski zagrzmiał w zeszłą niedzielę z ambony! Tak ostrych słów parafianie jeszcze nie słyszeli.

– Z przykrością musimy zakomunikować, że pan prezydent i jego najbliżsi współpracownicy, również z naszej parafialnej wspólnoty, chcąc pokazać swoją niechęć do parafii najpierw zamknęli szkołę numer 7, potem nie chcieli zrobić publicznej szkoły katolickiej, następnie przejęli Wyższą Szkołę Kupiecką, uszczuplając tym samym utrzymanie Zespołu Szkół Katolickich. W końcu, trzy tygodnie temu bez żadnego powiadomienia odcięto nam prąd do oświetlenia kościoła na zewnątrz. Kościoły w mieście są oświetlane darmo z sieci miejskich i gminnych. My również mamy na to pozwolenie byłych prezydentów i przez lata nikomu to nie przeszkadzało. A teraz, aby patronka Sieradza i jej kościół był zaciemnione, posunięto się do tak podłego ruchu.

Co o ataku proboszcza mówi prezydent Sieradza Jacek Walczak? Przyznaje, że odciął prąd parafii, ale zdecydowanie odpiera oskarżenia o złą wolę.
– Są całkowicie bezpodstawne i nielogiczne. Nie mam złej woli, a publicznie robi się ze mnie najgorszego – mówi. – Ksiądz proboszcz powołuje się na umowę z miastem z połowy lat 90. ubiegłego wieku, ale my nie znaleźliśmy tego dokumentu. Jest jednak ważniejszy wątek w tej sprawie. Moglibyśmy nadal oświetlać kościół pod wezwaniem patronki Sieradza, ale okazało się, że za pieniądze mieszkańców parafia oświetlała też między innymi swoją szkołę i salę gimnastyczną. To było w sumie około 30, 40 lamp. Zużycie energii elektrycznej dochodziło tam do 10 kWh na godzinę. Rocznie kosztowało to nas około 15 tysięcy złotych

Prezydent dodaje, że magistrat założył w ostatnim czasie w mieście sporo energooszczędnych lamp. Ale wymiana oświetlenia nie dała spodziewanych oszczędności.
– Dlatego zleciliśmy kontrolę i okazało się, że wyjątkowo dużo prądu zużywa właśnie parafia pod wezwaniem św. Urszuli Ledóchowskiej – opowiada Jacek Walczak. – Odkryliśmy, że założono tam nielegalnie drugi obwód. Jesteśmy w stanie oświetlać kościół, bo jest związany z patronką Sieradza. Ale do tego wystarczy kilka lamp na zewnątrz, a nie jak dotąd kilkadziesiąt.

[2011] NaszeMiasto.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: