Koniec wojny o parafię w Kazimierzu

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie przywłaszczenia składek na remont świątyni. Okazało się, że w kasie wszystko gra.

Doniesienie o podejrzeniu przestępstwa złożyła na początku tego roku grupa wiernych. Chodziło o pieniądze ze składek zbieranych w ciągu ostatnich kilku lat od mieszkańców trzech wiosek, tworzących parafię Kazimierz w gminie Głogówek.

Zbiórka zajmował się parafialny komitet.

Podejrzenia pojawiły się w ubiegłym roku, gdy proboszczem został młody ksiądz Krzysztof B.

Zaniepokoiło go, że w parafii są dwa konta. Jednym dysponował proboszcz, a drugim panie z komitetu parafialnego, odpowiedzialne za zbiórkę. Ksiądz Krzysztof B. uznał, że jest to niezgodne z zarządzeniami biskupa i poprosił przedstawicieli owego komitetu o udostępnienie wydruków z konta. Policji powiedział, że mu odmówiono. Część parafian popierających proboszcza wystąpiła o śledztwo w tej sprawie.

– Nie znaleźliśmy żadnych podstaw do podejrzeń, że pieniądze ze zbiórek wydano na inny cel – mówi Jacek Placzek, szef Prokuratury Rejonowej w Prudniku. – Sprawdziliśmy wpływy na konto i wydatki związane z remontem. Istotnych różnic nie było. Podstaw do podejrzeń przestępstwa nie zgłaszał też nowy proboszcz.

Sporne konto po zapłaceniu wydatków remontowych zostało już zlikwidowane, a pozostała na nim kwota, tj. 29 zł przekazana do dyspozycji proboszcza. Decyzja o umorzeniu śledztwa jest prawomocna. Nikt nie złożył zażalenia.

Prokuratura umorzyła także dochodzenie w sprawie rzekomego napadu na ks. Krzysztofa B. Były proboszcz zeznał, że na początku kwietnia ktoś zapukał rano do plebanii z prośbą o wyjazd do umierającego.

Przez uchylone drzwi uderzył księdza w głowę, ale ten zdołał zatrzasnąć wejście.

Kiedy jednak nieco później policja przyjechała do plebanii sprawdzić co się dzieje, ksiądz przez zamknięte drzwi odmówił przyjęcia pomocy.

[2012] NTO.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: