Proboszcz zostawił parafię z długami

Nawet pół miliona złotych długu może mieć parafia w Szadku. To kredyty, jakie zaciągał zmarły niedawno prałat ks. Andrzej Ciapciński.

O tym, że parafia jest bardzo zadłużona wierni usłyszeli podczas mszy od obecnego proboszcza ks. Macieja Korczyńskiego. – Moim obowiązkiem było i jest informować parafian o tej sytuacji – mówi proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Jakuba Apostoła w Szadku.

Skąd wzięły się długi? To głównie kredyty zaciągane w bankach w Szadku i Poddębicach. Pieniądze były pożyczane na renowacje świątyni ale też na drogie luksusowe samochody. Zarówno wierni, jak i obecny proboszcz martwią się, czy zmarły proboszcz nie brał kredytów także na siebie poręczając je majątkiem parafii.

[2012] NaszeMiasto.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: