Wierni ze Skrzydlnej pozbyli się proboszcza

Ksiądz Piotr Pawlina, proboszcz parafii św. Mikołaja Biskupa w Skrzydlnej pod Limanową odejdzie w czerwcu do innej miejscowości. O decyzji tarnowskiej kurii parafianie dowiedzieli się w niedzielę z ambony od samego proboszcza. Tak ma się zakończyć konflikt między duszpasterzem a częścią wiernych, ciągnący się od ub. roku.

Przeciwnicy księdza z radością przyjęli niedzielną zapowiedź. Przed odejściem kapłana chcą jeszcze, by rozliczył się finansowo. Od września 2011 r. siedem razy jeździli do kurii w Tarnowie, żeby wyprosić usunięcie duchownego. Ks. Pawlinie zarzucają przede wszystkim niegospodarność.

Twierdzą, że parafia powinna mieć duże wpływy z działki dzierżawionej pod kamieniołom, tymczasem dwa kościoły w Skrzydlnej pozostają w opłakanym stanie. Co więcej, nadzór budowlany ukarał ostatnio parafię 60 tys. zł grzywny, bo okazało się, że konsekrowana 19 lat temu świątynia nie ma pozwolenia na użytkowanie.

Sprzyjająca proboszczowi rada parafialna i on sam odmawiają komentarzy. – Pieniądze z kamieniołomu są wydawane w dobry sposób – odparł Zbigniew Leśniak, sołtys Woli Skrzydlańskiej. – Pana Jezusa też oskarżano i milczał – uciął rozmowę ks. Pawlina.

[2012] NaszeMiasto.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: