Więzienie dla brata

Cztery lata więzienia dla zakonnika, który po pijanemu spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym

Taki wyrok sądu pierwszej instancji utrzymał w mocy Sąd Okręgowy w Zamościu. Sprawa ciągnęła się przez trzy lata.

Sąd zakazał też zakonnikowi prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych przez 10 lat oraz nakazał wpłacić 2 280 zł nawiązki.

Do zdarzenia doszło w lipcu 1999 roku pod Zamościem. Wyjeżdżająca z dużą prędkością z drogi podporządkowanej terenowa toyota, kierowana przez 49-letniego zakonnika z Bydgoszczy, Andrzeja B., wymusiła pierwszeństwo przejazdu i uderzyła w bok fiata 126 p. Maluch został zepchnięty do znajdującego się po przeciwnej stronie rowu. Pasażer malucha, 72-letni Marian N. doznał ciężkich obrażeń i po 10 dniach pobytu w szpitalu zmarł. Ksiądz miał we krwi 2,74 promila alkoholu. Przed sądem wyjaśnił, iż wracał z rodzinnej imprezy, nie spostrzegł znaków ostrzegawczych, gdyż zagapił się na piękne widoki przyrody. Podczas pierwszej rozprawy stwierdził, że zrozumiał, jakiej tragedii stał się przyczyną, jest mu przykro i modli się za ofiary. Potem już milczał.

Pierwszy wyrok w tej sprawie uchylił w lutym 2002 r. Sąd Okręgowy. Nowy przewód sądowy i opinia biegłego potwierdziła ustalenia z pierwszego procesu. Od wyroku znowu odwołał się adwokat księdza. Jak się okazało, bezzasadnie. Wtorkowy wyrok jest już prawomocny.

[2003] KronikaTygodnia.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: