Psów nie pilnuje i biskupa skarży

Stanisław D., były proboszcz z Krysiak, nie szczuł psami swoich parafian – orzekł w miniony piątek ostrołęcki sąd i uniewinnił księdza z tego zarzutu. Stanisław D. bez kary jednak z sądu nie wyszedł. Sąd uznał bowiem, że popełnił wykroczenie polegające na niedopilnowaniu zwierzęcia i za to ukarał go karą nagany i zwrotem kosztów sądowych – informuje „Gazeta Współczesna”.

To finał kolejnej sprawy, którą wytoczyli swojemu byłemu proboszczowi parafianie z Krysiak.

Wcześniej jeden z nich, Grzegorz Samsel, oskarżył księdza o pobicie. Do zdarzenia miało dojść na początku ubiegłego roku, kiedy konflikt między Stanisławem D. i jego parafianami osiągnął apogeum. Proboszcz miał podczas jednego z licznych w tamtym czasie konfliktów zamachnąć się metalowym łańcuchem na swojego parafianina. Sąd uznał, że tak w rzeczywistości było i w grudniu ubiegłego roku skazał Stanisława D. na karę grzywny (500 zł).

Tymczasem ksiądz Stanisław nie zamierza pokornie przyjmować kolejnych wyroków sądowych i kar kościelnych. Duchowny, na którego biskup nałożył już karę suspendy – jedną z najwyższych przewidzianych prawem kanonicznym – oskarżył niedawno biskupa łomżyńskiego Stanisława Stefanka o… wymuszanie łapówek. Ksiądz z Krysiak uważa, że był przez biskupa zmuszany do płacenia haraczu jako proboszcz.

Swoimi rewelacjami zainteresował nie tylko jedno ze znanych polskich pism antyklerykalnych, ale także organy ścigania!

Konkretnie Centralne Biuro Antykorupcyjne, które sprawę przekazało łomżyńskiej prokuraturze. Ta uznała jednak, że to tylko wymysły księdza i odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie.

[2008.01.21] Moja-Ostroleka.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: