Monopol na pochówek

Cmentarze parafialne w Kutnie administrowane są przez dwie konkurujące ze sobą firmy pogrzebowe. Ale tylko jedna z nich nie wyraża zgody na to, aby konkurencyjny zakład świadczył na terenie „ich” cmentarza usługi.

Rodziny, które straciły bliskich, pomimo bólu muszą uczestniczyć w administracyjnych przepychankach pomiędzy zakładami pogrzebowymi. Dochodzi do sytuacji, gdy jednym pochówkiem zajmują się dwa zakłady pogrzebowe. W takiej sytuacji został postawiony Bogdan K. (nazwisko znane redakcji), który niedawno na cmentarzu parafialnym przy ul. Cmentarnej pochował małżonkę.

– Kiedy poszedłem do zakładu, myślałem, że wszystkim zajmie się jedna firma. Okazało się, że ten zakład pogrzebowy wykonał tylko połowę usługi. Ostatnią drogą na cmentarzu zajęła się już inna firma – mówi załamany pan Bogdan.

Nasz Czytelnik ma ogromny żal do pracowników zakładów pogrzebowych działających w Kutnie. Twierdzi, że w firmach spotkał się z lekceważeniem. Ma również wiele zastrzeżeń co do sposobu świadczenia usług na cmentarzu.

– Pracownicy zakładu pogrzebowego podczas załatwiania ze mną wszystkich formalności trzymali ręce w kieszeniach. Inni palili papierosy – mówi nasz Czytelnik. – Na cmentarzu pracownicy firm pogrzebowych także zachowywali się skandalicznie. Jeden z nich żuł gumę. To niewybaczalne, żadnego poszanowania dla zmarłego!

Pan Bogdan skarży się także na to, że w jednym z zakładów pogrzebowych nie był poinformowany o aktualnych cenach usługi.

– Na miejscu nie było nawet cennika. O wszystko musiałem pytać. Mało tego, oszukali mnie w cenach. Pytałem o cennik związany z zakupem urny, bowiem żona chciała zostać skremowana. Na początku twierdzili, że urna wynosi 1300 zł, natomiast przy płaceniu cena wzrosła do 1500zł. Później tłumaczyli się pomyłką! Za makijaż małżonki zapłaciłem 250 zł. Taniej jest w Warszawie.

To jeszcze nie koniec problemów kutnianina z zakładami pogrzebowymi. Kiedy przyszedł czas na uregulowanie wszystkich kosztów, rachunek nagle urósł z 3000 do 3900 złotych. Okazało się, że początkowe ceny były podane bez podatku VAT, o czym nikt pana Bogdana nie poinformował.

– Po wielkiej kłótni udało mi się przekonać do pierwotnej ceny. Pracownicy musieli przerobić wszystkie faktury, wystawiając niechętnie niższy rachunek. Gdy na początku pytałem o ceny, nikt nawet nie wspomniał o podatku VAT, stąd moje ogromne zdziwienie, gdy na koniec został on doliczony. Żerują w zakładach pogrzebowych na ludzkim nieszczęściu. Doskonale wiedzą ile wynosi zasiłek pogrzebowy i cennik mają ustawiony tak, żeby wszystkie te pieniądze od rodzin zmarłych wykorzystać. A skąd na to brać, jeśli trzeba opłacić dwie firmy, księdza, organistę? – pyta się nasz Czytelnik.

Barbara Wilk, jest właścicielką jednego z zakładów pogrzebowych, na który skarżył się pan Bogdan.

– Pracuję w zawodzie od 30 lat. Do tej pory nikt się na nas nie skarżył – twierdzi pani Barbara. – W naszym zakładzie jest wywieszony cennik. Ceny są podawane wraz z podatkiem VAT. Nie pozwoliłabym sobie na żadne niedociągnięcia. A co do tzw. „monopolu pogrzebowego”, to faktycznie istnieje. Konkurencyjny zakład pogrzebowy nie daje nam możliwości wykonania usług na terenie cmentarza, znajdującego się przy ul. Cmentarnej. Kierownictwo firmy, uważa, że tylko oni mają w tym miejscu prawo do działalności. My takich problemów nikomu nie robimy. Na cmentarzu, gdzie my prowadzimy administrację, usługi może wykonywać każdy zakład pogrzebowy.

Poprosiliśmy o komentarz właściciela drugiego z zakładów pogrzebowych administrujących cmentarz przy ul. Cmentarnej w Kutnie.

– Nie mam teraz czasu na rozmowę – usłyszeliśmy w redakcyjnej słuchawce. – Proszę do mnie zadzwonić za kilka dni.

Nekropolia przy ulicy Cmentarnej administrowana jest przez jedną z firm pogrzebowych w Kutnie za przyzwoleniem proboszcza parafii pw. św. Wawrzyńca. Zapytaliśmy duchownego o komentarz.

– Nie będę w tej sprawie nic mówił. Dowie się pani wszystkiego w stosownym czasie – usłyszeliśmy od ks. Stanisława Pisarka.

Kutnianie nie kryją wzburzenia i pytają dlaczego tylko jedna firma pogrzebowa ma monopol na cmentarz.

– Tak nie powinno być. Nawet nie można wybrać sobie zakładu pogrzebowego. Przecież to skandal. Najbardziej przerażające jest to, że ludzie boją się zadzierać z tym zakładem pogrzebowym, który administruje cmentarz przy ul. Cmentarnej – mówi pani Janina (nazwisko znane redakcji).

[2009.10.29] GazetaLokalna.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: