Pan ksiądz i jego chamy

W Sukowie, czyli w Polsce.

Na przystanku przy głównej drodze stoją ludzie. Postanawiam zapytać o to, co już wiem, młodą kobietę, która na kogoś czeka. Trochę strach, bo jak pogoni? Ale nie. – A co pani już wie? – pyta. – Może o bierzmowaniach? Bo o tym w 2009 r. to nawet „Echo Dnia” napisało? Niby do śmiechu, ale nie wiem, czy jest się z czego śmiać.

Jak Henryk z Henryką

Dziennikarzom lokalnej prasy opowiedzieli rodzice. Na 67 osób bierzmowanych 30 chłopców przyjęło imię Henryk, a 8 dziewcząt Henryka. Imię to w podkieleckim Sukowie nosi ksiądz proboszcz. I co najmniej 38 młodych osób płci obojga, które dostały je na bierzmowaniu. – Dlaczego? – pytam. – Gazecie ksiądz tłumaczył, że dzieci wybrały je, bo go lubią. – Ale to nieprawda! Imię wzięli ci, co nie mogli zaliczyć pytań albo im się uczyć nie chciało. Ksiądz powiedział, że jak je wybiorą, to bez problemu dostaną bierzmowanie. Dziennikarzom mówił, że widocznie go kochamy, A my nie chcieliśmy nic gadać. Po co ma się na nas mścić? Zresztą my sobie damy radę, ale jak dokuczy dzieciom? – No, ale parafianie? – Parafian to on dzieli na dobrych i złych. – Kobieta nasuwa czapkę na czoło. – Dobrzy są bogaci, a źli biedniejsi. Albo ci, którzy się nie dają urobić. W tym roku do bierzmowania pójdą klasy druga i trzecia, ale też kilkoro dzieci z pierwszej; te, z których rodzicami proboszcz ma układ. Nas to inne rzeczy bardziej denerwują. Mamy tu szkołę, widzi pani. Religii uczy w niej katecheta i jeszcze musi uczyć ksiądz, jakby jedna osoba nie wystarczyła. Ksiądz dzieci zastrasza, krzyczy na nie, nie przygotowuje ich do komunii, jak trzeba, tylko jakieś malowanki? Przecież dostaje za to pieniądze, pensję bierze! A dzieci pacierza trzeba samemu uczyć? Przed marketem Lewiatan nikogo nie ma, mróz pozamykał w domach bywalców. Samo południe, sobota, zakupy już dawno porobione. Gdyby pójść obok marketu w dół, dojdzie się do kościółka z czerwonej cegły. Widać go z każdej strony, wyraźnie góruje nad niskimi zabudowaniami. Kolejny dom przy drodze, ktoś stuka w warsztacie, na podjazd wjeżdża kobieta po trzydziestce. Chcę pogadać o księdzu. Chętnie. – Skąd pani wie o naszym liście? – Jakim liście? – No bo chcemy, żeby ksiądz proboszcz z nami porozmawiał, w czterech miejscach Sukowa wywieszone są listy, pod którymi podpisują się parafianie, jeden jest niedaleko, na poczcie. Od jesieni zbieramy podpisy, bo chcemy mieć wpływ na to, co się dzieje w parafii i z kościołem, a przede wszystkim z cmentarzem. Pytam, jakim człowiekiem jest ks. Wesołowski. Nikt nie odmawia mu inteligencji. Ksiądz umie manipulować ludźmi, to strateg i człowiek interesu.

Jak bliźniak z bliźniakiem

Z listu: Ponawiamy apel o podjęcie dialogu z parafianami, mającego na celu wyjaśnienie niektórych problemów. Chcielibyśmy porozmawiać na temat nowo zakupionego terenu cmentarnego. Prosimy o przedstawienie rozliczenia kwot pobranych od rodzin zmarłych pochowanych od czasu zakupu nowego terenu. Cmentarz leży pod lasem. 10 lat temu został powiększony, proboszcz za pieniądze parafian kupił działkę. Do kogo prawnie należy nowy fragment sukowskiego cmentarza? Tego nie wie nikt. Nieoficjalnie wszyscy wiedzą, że to własność księdza, w cichych rozmowach wspominał o tym były właściciel ziemi. Żeby rzecz sprawdzić, potrzebny jest numer księgi wieczystej, którego nie sposób zdobyć. Zresztą parafianie nie chcą śledztwa. Zależy im na rozmowie i szacunku ze strony pasterza. Żeby do nich przyszedł i powiedział, jak jest. Wykupienie kwatery na cmentarzu kosztuje 3000 zł plus tradycyjne „co łaska” za pochówek. Albo ta historia z bliźniętami. Ojciec poszedł zamówić chrzest, uiścić opłatę. Dziecko to wydatki, w tym przypadku – mnożone przez dwa. Mężczyzna chciał zapłacić za sakrament dla dwójki dzieci jak za jedno, ksiądz pokręcił głową i zaproponował chrzest w systemie ratalnym. Plotka? – To do proboszcza podobne – mówi mężczyzna z warsztatu. – Chrzest czy pogrzeb, liczą się tylko pieniądze. Jak pewnym półsierotom zmarł jeszcze ojciec, poszliśmy zapytać, czy by pogrzebu nie wyprawił za darmo, bo dziadkowie zostają z wnukami sami? Ksiądz widział to inaczej. Tam są dwie renty, tylko się nie umieją rządzić pieniędzmi, powiedział.

Jak ksiądz z radą

– Nie dało się tego inaczej załatwić? Trzeba było listy wywieszać? – A myśli pani, że nie próbowaliśmy? Zapraszaliśmy go na zebranie wiejskie, nie przyszedł. Zebraliśmy delegację, która poszła na plebanię, nie wpuścił jej – mówi mężczyzna, z rezygnacją potrząsając głową. – Jesteśmy bezradni. – My się tego domyślamy po dzieciach, jak idą do pierwszej komunii – dopowiada kobieta. – Za moich czasów to się je ustawiało w rzędzie według wzrostu, a teraz stoją według sympatii proboszcza: z przodu dzieci „przyjaciół” i bogatszych, na końcu cała reszta. Z listu parafian: Pragniemy zwrócić księdza uwagę na fakt, że sytuacja, która zaistniała na skutek odmowy bezpośredniego spotkania z mieszkańcami Sukowa i omówienia problemów parafii, ma negatywny wpływ na relacje między parafianami a proboszczem. – Ksiądz Wesołowski ma tu pełnię władzy: w żadnej sprawie nie wolno mu się sprzeciwić. Przykład? Przed pierwszą komunią w zwyczaju jest, że kobiety stroją kościół. Ale przecież przy garach też muszą swoje odstać, w domu posprzątać, zapytały więc księdza, czy może by ich kuzynki albo znajome mogły przyjść kościół posprzątać? Nie zgodził się, do roboty musiały stawić się matki. Inna rzecz: pielgrzymka do Częstochowy, po komunii. Jeden z rodziców nie miał z kim zostawić młodszych dzieci, to poszedł do księdza, który wyliczył mu taką opłatę za przejazd, że bardziej opłacało mu się z tymi dziećmi pojechać własnym samochodem. Dojechali na miejsce, a ksiądz ich przegania? Bo jak nie są autokarem, to nie są częścią grupy z Sukowa i koniec. Niech stoją osobno. Albo zdjęcia z okazji komunii. Zabronił fotografować, rozumiem, potrzebna jest akredytacja. Ale po wywołaniu zdjęć porobionych przez wynajętego fotografa on sam osobiście dobierał je dla każdego, wyceniał i sprzedawał w zamkniętych podpisanych kopertach. Nie można było wybrać innego zestawu niż proponowany przez księdza. Nawet jak dziecka nie było na zdjęciu.

Jak kanonik z biskupem

Ksiądz Wesołowski zresztą nie wygląda na złego człowieka: okrągły jegomość w okularach, łysawy safanduła. Tylko ten chłód w małych oczach ukrytych za okularami? Zmarszczka między brwiami może zdradzać większy kaliber miotających nim uczuć i emocji. Jest kanonikiem. To tytuł honorowy przyznawany przez biskupa za pracę i zasługi dla Kościoła. Jakie zasługi ma Wesołowski dla parafii? Ludzie mówią, że żadne. W kościele nie ma ogrzewania i gdy na zewnątrz jest 20 stopni mrozu, to i tam jest 20. Parafianie próbowali rozmawiać o ogrzewaniu, ksiądz powiedział, że kościół jest zabytkowy i nie można ingerować w jego wygląd, ogrzewania więc nie będzie. Tylko skoro nie można ingerować w wygląd, to gdzie podział się kandelabr, który jeszcze 20 lat temu wisiał ponad głowami parafian? A zabytkowa barierka? O Wesołowskim pięknie pisał kiedyś tygodnik „Niedziela”:Ksiądz Kanonik bierze udział w różnego rodzaju uroczystościach religijno-patriotycznych, jego posługa kombatantom została doceniona, co wyraża się przez fakt, iż został mianowany przez bp. Kazimierza Ryczana kapelanem Związku Inwalidów Wojennych RP w Kielcach. Za swoją działalność ks. Wesołowski otrzymał wiele odznaczeń, ostatnio złotą odznakę honorową ZIW RP. Czym wytłumaczyć wieloletnie próby zmiany pasterza, petycje i wystawiane delegacje, bezskutecznie odwiedzające kielecką kurię? Jak wyjaśnić odmowę uczestnictwa w odprawianych przezeń mszach ze strony wielu parafian? Kanonik Wesołowski jest nietykalny, bo łączy go głęboka przyjaźń z biskupem Ryczanem; niektórzy mówią, że także wspólne interesy. Mróz nie zelżał na dworze ani w kościółku. Ludzie w domach kryją się przed chłodem, list nadal wisi na poczcie i w trzech innych miejscach. Do tej pory podpisało go około 70 wiernych.

Podobno w Sukowie jest rada parafialna. Spośród ludzi, którzy chcą ze mną rozmawiać na temat problemu z księdzem, nikt nie wie, kto jest członkiem rady; na pewno są to osoby dyskretne i księdzu oddane.

[2012] Tygodnik NIE Nr 08/2012

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: