Dajesz za mało na kościół? Ksiądz ma na ciebie sposób!

Ludzie buntują się przeciwko kolejnemu proboszczowi.

Prałat Ryszard Olszewski z Pabianic daje swoim parafianom wszystko co najlepsze. Wielkie sanktuarium, pomnik Jana Pawła II, elektroniczny ekran, na którym można zobaczyć teksty śpiewanych akurat pieśni, nowe ławki w kościele. Ale parafianie wcale go za to nie całują po rękach.

Jak pisze łódzka „Gazeta Wyborcza”, księdzu zaczęło brakować pieniędzy na kolejne inwestycje. Ludzie dają za mało na tacę, nie będzie więc 20 nowych ławek w kościele. No chyba że ktoś ich delikatnie nakłoni do zmiany zdania i jednak postanowią szczodrzej wspomóc swojego proboszcza.

Ksiądz wymyślił już nawet formę, w jakiej należy go wspomagać:

Ponieważ ofiary składane na tacę w każą niedzielę są niewystarczające (…). Niezbędna jest druga składka roczna od każdej rodziny w okresie od lutego do 31 grudnia, złożona osobiście w kancelarii albo w kopertach na tacę w niedzielę z podaniem czytelnie nazwiska i imienia oraz dokładnego adresu zamieszkania.

Oczywiście, ofiara jest dobrowolna. Mimo to na wieść o kopercie z forsą podpisanej imieniem i nazwiskiem część wiernych zapałała oburzeniem. I nic dziwnego. Dobrowolność ofiary w takiej sytuacji jest fikcją. Część parafian wysupła ostatni grosik, żeby ratować księdza „w potrzebie”, większość da, bo uzna, że wypada.

Zwłaszcza że, jak mówi „GW” sam ksiądz Olszewski:

W każdą niedzielę czytamy nazwiska tych, którzy wpłacili i modlimy się za nich. Kwot nie podajemy.

I do gór kasy, których wielkości parafianie nigdy nie poznają, też się publicznie, w kościele nie modlimy. Czynimy to sami, w spokoju, w zacisznej zakrystii. Żeby nowe ławki, ekrany i pomniki szybciej rosły.

[2010.02.23] Pardon.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: