Proboszcz poturbował swoją wspólniczkę

Biskup włocławski zwolnił z funkcji proboszcza parafii bł. Jerzego Matulewicza w Koninie ks. Pawła Szudzika po ujawnieniu bulwersującego incydentu, jaki wydarzył się kilka dni wcześniej w jednym z hoteli w Pszczółkach pod Gdańskiem.

W recepcji lokalu doszło do kłótni i szarpaniny księdza z wspólniczką, z którą kilka lat temu wybudował tuż obok kościoła Dwór Biesiadny. Dochody z tego komercyjnego przedsięwzięcia miały być przeznaczone na budowę kościoła i utrzymanie parafii. Między wspólnikami pojawiły się jednak nieporozumienia. Trzy tygodnie temu dwór w Koninie został wystawiony na sprzedaż.

Tuż po incydencie, któremu miała przyglądać się towarzysząca księdzu ciężarna pracownica Dworu Biesiadnego, poturbowana kobieta zgłosiła sprawę policji i poddała się obdukcji lekarskiej. Na twarzy ma niegroźne otarcia i zasinienia.

W trakcie wymiany zdań ksiądz miał również grozić jej, że ją zniszczy. Podczas przesłuchania ksiądz miał wyjaśnić, że to jego wspólniczka była agresywna i sprowokowała go do takiego zachowania.

– W tej sprawie pod nadzorem prokuratury prowadzone jest postępowanie o groźby karalne – potwierdza Marzena Szwed-Sobańska, rzecznik policji w Pruszczu Gdańskim.

Kuria włocławska dowiedziała się o sprawie od dziennikarzy. Reakcja była natychmiastowa. Biskup Wiesław Mering wezwał ks. Szudzika na rozmowę i zażądał wyjaśnień.

– Po rozmowie biskup zdecydował o zwolnieniu księdza z funkcji proboszcza i zakazał mu sprawowania jakichkolwiek funkcji kapłańskich do odwołania – poinformował ks. Artur Niemira, kanclerz kurii diecezjalnej we Włocławku.

[2009.09.07] NaszeMiasto.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: