FiM – Polski proboszcz na gościnnych wystepach w USA – Gwałt terapeutyczny

Amerykańscy księża chodzą pod ścianami ze wzrokiem wbitym w ziemię albo przebierają się w cywilne ciuchy. Ostracyzm wobec tej grupy zawodowej spowodowany skandalem pedofilskim jest w USA potężny. Chyba żadnemu duchownemu nie w głowie dziś przygody seksualne. No, chyba że przyjezdnemu z kraju, gdzie pedofilów ciągle się ukrywa i ochrania.

Proboszcz z Braniewa, 40-letni ks. Roman Kramek, zainstalował się w goszczącej go parafii Sacred Heart w New Britain w stanie Connecticut i raźno przystąpił do wypełniania obowiązków kapłańskich. Praca to (co każdy wie) katorżnicza, nie dziwota przeto, że 18 grudnia, z okazji zbliżających się świąt rocznicy narodzin Jezusa, duchowny postanowił zrobić sobie prezent w postaci 17-letniej panny, która zwróciła się doń po duszpasterską poradę oraz słowa pokrzepienia i otuchy po doznanym niedawno gwałcie. Wielebny Kramek uznał, że klina należy wybijać klinem i przystąpił do dzieła.

Skutek jest taki, że zamiast wrócić po świętach na ojczyzny łono – co planował – przebywa w areszcie i zwolniony może być tylko za kaucją pół miliona dolarów. Sytuacja wygląda dlań niewesoło: Kościół amerykański ma dosyć płacenia za własnych ogierów i nie kwapi się poręczyć taką kwotą za kapłana, który może bryknąć do Polski i rozpłynąć się w mazowieckim pejzażu. Parafia braniewska, choćby na uszach stanęła, nie zbierze na tacę takiej sumy dla ratowania rodzimego dobrodzieja.

Ksiądz Kramek, zeznając pod przysięgą, przyznał się do seksualnego skonsumowania nieletniej parafianki, ale obstawał przy tym, że nie opierała się ona księżym karesom, choć – jak wyznał – nie udzieliła mu pozwolenia na macanki i penetrację. Dziewczyna przedstawiła sędziemu inną wersję, twierdząc, że kilkakrotnie mówiła księdzu, by przestał, lecz on nie słuchał.

Gdyby nawet panienka istotnie była chętna poeksperymentować erotycznie z księdzem z dalekiego kraju, to i tak Kramkowi nie uszłoby to na sucho, bo prawo USA jak raz stanowi, że przestępstwem jest nadużycie zaufania parafianki i odbycie z nią stosunku seksualnego przez księdza udzielającego porad. Jeśli księżulo zostanie dodatkowo oskarżony o gwałt, to sprawa będzie poważniejsza o kilkanaście lat odsiadki więcej.

„Jak on mógł to zrobić? – wybuchł płaczem na wieść o zdarzeniu proboszcz Sacred Heart, Paul Wysocki. – Tak mi przykro”. Dotąd tradycyjnie gościł on księży z Polski dwa razy do roku. Teraz przypuszczalnie będzie mniej chętny.

Olsztyńska kuria wysłała natomiast do USA specjalnego przedstawiciela, żeby zbadał sprawę na miejscu. Przy okazji pogroziła palcem mediom, które odważyły się ujawnić personalia i podobiznę duchownego. Biskup protestuje przeciw sposobowi ujawnienia wiadomości i zamierza sam przeprowadzić śledztwo. Według polskiego Kościoła, wszystkiemu winna jest kampania prowadzona w USA przeciw katolickim księżom oraz psychoza molestowania seksualnego. A tak naprawdę pewnie chodzi o wysokie odszkodowanie – podejrzewa olsztyńska kuria. Próbuje zminimalizować wydźwięk skandalu, choć sam Kramek przyznał się do winy. Pierwsza rozprawa – 30 stycznia.

###

Skandal seksualny, który od roku wstrząsa amerykańskim Krk ma coraz więcej polskich akcentów. Ksiądz Edward Olszewski z Detroit został oskarżony o seksualne wykorzystywanie jedenastoletniego chłopca, Alberta Greena. Przestępstwo miało miejsce na początku lat 70., kiedy to pochodzący z biednej rodziny Albert został przez opiekę społeczną oddany na wychowanie do probostwa parafii św. Cecylii w Detroit. Albert Green, dziś 44-letni mieszkaniec stanu Washington, wniósł oskarżenie przeciw księdzu Olszewskiemu o to, że był przez niego czterokrotnie gwałcony. Sąd przysięgłych uznał księdza winnym. Wyrok zostanie ogłoszony pod koniec stycznia.

[2003] FaktyiMity.pl Nr 2(149)/2003

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: