FiM – Akademia prawna ks. Choćki

Zapytałem kilku znajomych prawników, również z profesorskimi tytułami, jakie znają typy umów. Wymieniali: cywilna, społeczna, małżeńska, międzynarodowa, przedwstępna, powiernicza, bilateralna, o pracę, o dzieło, agencyjna, adhezyjna i kilkadziesiąt innych. Okazało się, że są niedouczeni. Pominęli umowę duszpasterską.

Takie cudo prawne wymyślił ks. Stanisław Choćko, proboszcz parafii Swory (gmina Biała Podlaska). Przedmiotem umowy duszpasterskiej zawartej przezeń z przedstawicielami miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej była zabawa w remizie. Podkomendni brygadiera Waldemara Pawlaka, pierwszego ochotniczego strażaka III RP, zobowiązali się w owej umowie, że nie wpuszczą na zabawę osób nawalonych, nie będą sprzedawali im (ani małolatom) piwa i będą wywalać na pysk osoby „zachowujące się nagannie”. Jeśli tego nie dopełnią, idą pod pręgierz, tj. dają zgodę na to, by proboszcz obsobaczył ich z ambony podczas mszy niedzielnej. „Wobec powyższego” proboszcz łaskawie zgodził się na zorganizowanie imprezy.

W mniej rozwiniętych krajach świata, w jakichś tam Francjach czy Amerykach, zgodę na imprezę taneczną z wyszynkiem wydaje gmina, burmistrz albo policja – krótko mówiąc, władza świecka, kierując się odpowiednimi przepisami. Odpowiednia władza stosuje też sankcje za ich nieprzestrzeganie. W polskiej parafii Swory cały ciężar sprawowania władzy wziął na siebie jednoosobowo proboszcz. On także jest władny do orzekania o winie i nakładania kary w postaci publicznej nagany. Niepotrzebne urzędy, służby porządkowe, sądy. Prawda, jaka oszczędność? Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze można będzie przekazać na kościół.

Nie wątpimy, że cenna inicjatywa księdza Choćki – jak każdy wirus – rozpleni się po całej Polsce i z czasem wszelkie typy umów i regulacji prawnych zastąpi uniwersalna umowa duszpasterska, a z kodeksów potrzebny będzie jedynie kodeks kanoniczny. Zbędne staną się też cywilne studia prawnicze. Egzekucją (nomen omen) prawa zajmą się znawcy prawa kanonicznego po seminariach duchownych. W Afganistanie zwano takich talibami.

PS Uroczy jest pkt 3. Czy oznacza on, że przed zawarciem owej umowy sprzedawano tam piwo osobom niepełnoletnim… za wiedzą i zgodą proboszcza?

[2002] FaktyiMity.pl Nr 31(126)/2002

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: