FiM – Parafialny haracz

Ksiądz z Kalinówki (Lubelskie) obłożył haraczem wiernych powyżej 16 roku życia. Ustalił, że od każdego członka rodziny należy się ofiara w wysokości 10 zł miesięcznie.

Przymusowe datki nazywa „dobrowolnymi”, a zaległości skrzętnie notuje w zeszycie. Dla zmobilizowania wiernych informacje są jawne i regularnie głoszone z ambony. Kto nie uregulował daniny, nie może liczyć na duszpasterskie usługi. Przekonała się o tym jedna z mieszkanek, która chciała pochować męża. Ksiądz robił, co mógł, aby do pochówku nie doszło, bo… zmarły nie płacił składek. W końcu uznał go za bezbożnika, choć rodzina, jak sama twierdzi, co tydzień chodzi do kościoła, dzieci służą do mszy, a zmarły fizycznie pracował na terenie parafii, oczywiście nieodpłatnie. Pies pogrzebany był (choć i zmarły pogrzebu się w końcu doczekał) w pieniądzach. Rodzina była tak biedna, że ksiądz martwił się o zapłatę. Nawet próbował zmusić synów zmarłego do podpisania oświadczenia, że zapłacą za pogrzeb i plac. Nie szczędził przy tym pogróżek. Żona chciała w końcu sama wykopać grób. Jak na pasterza przystało, ksiądz z Kalinówki ma dobrą radę dla swych owieczek: macie krowy, macie świnie, sprzedajcie, a na ofiarę starczy!

[2002] FaktyiMity.pl Nr 28(123)/2002

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: