FiM – Józefowie Józefowi…

Jest murowana recepta na zdobycie kasiory. Wystarczy tylko bardzo jej pragnąć i wolę tę… uświęcić.

Proboszcz parafii św. Józefa w Gdańsku, ksiądz Krzysztof Glaza, kieruje wspólnotą powstałą przed piętnastu laty. Jak przystało na energicznego pasterza działającego na jednym z największych osiedli Trójmiasta, buduje nową świątynię. Ma ona być „votum wdzięczności za tysiąc lat chrześcijaństwa na polskiej ziemi i wejściem w trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa na świecie”. A że plebanowi „na wejście” zabrakło forsy, wymyślił prosty sposób na jej zdobycie.

Kilkanaście dni temu wszyscy Józefowie z parafii otrzymali niecodzienne pismo, w którym wielebny apeluje o szmal. Przypomina przy okazji, iż patronem parafii jest właśnie św. Józef, co ma mieć niebagatelne znaczenie, bo przecież świętemu, w dodatku imiennikowi, nie wolno odmawiać. „Zwracamy się do Pana – Panie Józefie – pisze proboszcz – o pomoc. Jeżeli jest możliwe złożenie jakiejkolwiek ofiary na to Boże dzieło, będziemy bardzo wdzięczni. Może ten gest pomocy uczyniony w naszą stronę stanie się kolejną radością codziennego życia”.

Niezły patent, co? Można go zastosować od zaraz w tysiącach parafii noszących imiona świętego Stanisława, Andrzeja, Jana, Franciszka, Michała, Piotra czy Pawła itp., itd. Adresy zawarte w każdej kartotece parafialnej aż palą naszych dzielnych plebanów. Szkopuł jedynie w tym, że z wynalazku tego nie będą mogli korzystać biznesmeni z parafii noszących nieco udziwnione wezwania, np. Dziesięciu Tysięcy Rycerzy Męczenników, Jedenastu Tysięcy Dziewic (bo w której parafii znajdzie się tyle wianków!), Niepokalanego Poczęcia (tu by się może coś znalazło…), Nawiedzenia, Podwyższenia, Wniebowzięcia, Narodzenia, Zwiastowania czy Męczeństwa. Wierzymy jednak, że wielebni kiepeły mają nie od parady i z takim drobiazgiem szybko sobie poradzą.

[2004] FaktyiMity.pl Nr 44(243)/2004

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: