Molestowany ksiądz

09.09.03r. TVN nadała program „Uwaga” a w nim reportaż o pewnym księdzu, rzekomo niszczonym przez „Fakty i Mity”.

Pewna pani szantażem „na ciążę” wymuszała od młócących ją księży duże kwoty pieniędzy, cyt: „niektórzy prawdopodobnie będą płacić jej do końca życia”, jak to określił ksiądz Przemysław, kolejna jej ofiara. Wynajął więc Rutkowskiego, by ten wydał mu świadectwo moralności i rzeczywiście zdemaskowano szantażystkę a sam ksiądz, będący z tą nieznajomą na „ty” po szarpaninie i brutalnym sięganiu pod sukienkę w miejscu publicznym wyrwał jej poduszkę spod ubrania.

Na mszy w kościele ks. Przemysława wystąpił Rutkowski. Ten dawny zomowiec, cyngiel „poprzedniego reżymu” i tęga pała na solidurackich demonstrantów zgrabnie wykonawszy wszelkie na blachę wykute na WUML-u przyklęki i kabalistyczne znaki wkoło łysiejącej z troski o księżą cnotę głowy wszedł na ambonę i do rozdziawionych parafian walnął trzy zdania o niewinności kapłana. A ja mam do pana Rutkowskiego i jego zleceniodawcy w sutannie kilka zasadniczych pytań:

1) czemu ksiądz był z tą panią niebywale spoufalony, w zażyłych stosunkach, wręcz po imieniu? Nie rozmawia się z nieznajomą, obcą sobie szantażystką tak jak on to czynił, nie naciąga się jej na nagrywane rozmówki przez telefon!!

2) jeśli nie poczuwał się do sprawstwa ewentualnej koncepcji- dlaczego siłowo, na granicy rewizji osobistej badał szantażystkę w restauracji, w miejscu publicznym, zamiast po prostu oświadczyć do kamery, że nie miał z nią „okoliczności” i niecierpliwie czeka, co stwierdzą genetycy?

3) dlaczego wielu księży „płaciło je pieniądze i będzie jej płacić do końca życia” skoro są tak samo jak on niewinni i żadnego „palca” z kciukiem włącznie w sprawie nie maczali??

5) Dlaczego żaden z płacących „do tej pory nie odważył się przeciwstawić tej pani” skoro byli niewinni grzechu? Płacili na żądanie, ot, tak byle dziwce z krawężnika, dla świętego spokoju? Już wiem, gdzie idą te straszne miliardy, jakie zdziera kler ze swoich naiwnych łatwowiernych i dlaczego Glempowi brakuje na Świątynię a Jankowskiemu na bursztynowy ołtarz i muszą żebrać, biedacy… Zaiste, kwitnie wśród księży głupota, altruizm, filantropia i bezinteresowność, forsa idzie do szarej strefy agencji towarzyskich a braki seksualnego wychowania wyniesione ze szkół, gdzie hodowane są kolejne zastępy ofiar ich starszych w wierze braci katechetów wyłażą jak szydło z wora i aż krzyczą o seksualną oświatę dzieci i młodzieży!!

6) czemu niewinni a „płacący do końca życia”nie zastosowali sposobu prostego jak drut kolczasty wokół plebanii – mianowicie nie zaproponowali, aby po urodzeniu infanta zrobić mu badania genetyczne na potwierdzenie ojcostwa? Dla niewinnego księdza dbającego o zasoby swojego nasienia, by nie dostały się w niepowołane ręce to chlebek z masłem i źródło nieustającej radości, gdy za kosztowne badania zapłaci szantażystka! I prosty, wręcz prostacki sposób, by pozbyć się szantażystki już po pierwszym telefonie!!

7) dlaczego ksiądz posunął się aż do zabronionej przez prawo rewizji osobistej kobiety by po okrzyku:” ja chcę Paulina (przedtem twierdził, że jest to Monika, więc znał niuanse z życia tej pani w sposób wykluczający obcość!) zobaczyć, czy rzeczywiście jesteś w ciąży”, stwierdziwszy poduszkę wykrzyknąć z widoczną ulgą: „ty nie jesteś w ciąży, dziewczyno. Gdzie to jest ciąża, poduszki w brzuchu”!! Dobrze, że ku uciesze gawiedzi nie rozłożył kobiety na stoliku i nie urządził jej w restauracji wziernikowo- palpacyjnych badań penetrujących!

8) czy zwykły mężczyzna pomawiany i szantażowany przez obcą sobie nieznajomą prowadziłby konwersację na najwyższym poziomie osobistej zażyłości, z rękoczynami w postaci publicznego obmacywania okolic intymnych włącznieczy raczej mając taki zamiar wyręczyłby się władzą, ściągnąłby wcześniej policję mającą w składzie interwencyjnym policjantkę z uprawnieniem rewidowania kobiet „na komisariacie”! w warunkach elementarnej, niezbędnej intymności i dyskrecji?

Panie Rutkowski – jak taki stary wyga jak pan mógł dać się tak prostacko wprowadzić w przykościelne maliny? Przecież udowodnienie szantażu nie jest w żadnym wypadku dowodem, że Przemysław nie miał z tą panią wielokrotnych kontaktów intymnych! Czy wszyscy księża, pukający parafialne panienki mogą uchodzić za fantastycznych tylko dlatego, iż dobrze się zabezpieczają a potem przy ewentualnym szantażu przerzucani na inną parafię tylko się niepotrzebnie denerwują i po cichu płacą – i to za niewinność??

[2003.09.10] Racjonalista.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: