FiM – Boży uczyciel

W gimnazjum w Woli Sernickiej na Lubelszczyźnie katechetą był ksiądz Mieczysław M. Właśnie został zawieszony w obowiązkach pedagogicznych, bo na lekcjach bełkotał zamiast mówić i czuło się od niego alkohol. Słowo Boże go nie interesowało, ale za to klepał dziewczęta po pupach i wróżył z dłoni, głaszcząc je przy tym namiętnie.

– Zboczony jest, i tyle. Wszyscy od dawna o tym wiedzą – mówi jeden z uczniów… niezgodnie z prawdą, bo o żadnym zboczeniu nie ma tu mowy. Dyrektor szkoły Barbara Sarnicka powiadomiła  o zaistniałym fakcie nie policję, ale… miejscowego proboszcza Czesława Biziorka. Katecheta M., który w trakcie rozmowy także był obecny, wszystkiemu zaprzeczył i natychmiast pochorował się.

Pani dyrektor przeprowadziła śledztwo i zasięgnęła języka w poprzednim miejscu pracy księdza. Wyszło jej, że w Zespole Szkół w Sawinie z M. mieli identyczne problemy.

Według proboszcza Biziorka, ks. M. został przeniesiony do pobliskiego Lubartowa. Ciekawe, w której szkole będzie tam uczyć Miłości Bożej…

[2006] FaktyiMity.pl Nr 48(352)/2006

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: