FiM – Ksiądz za kratami

Ksiądz Józef K., bohater kilku naszych publikacji, były proboszcz parafii obrządku ormiańsko-katolickiego z Gliwic, trafił do aresztu. Prokuratura oskarża go o przywłaszczenie 800 tys. zł i inne oszustwa finansowe. Duchownemu grozi nawet do 10 lat odsiadki.

Parafianie Świętej Trójcy w Gliwicach próbowali po dobroci rozliczyć się z byłym proboszczem. Niestety, ten skutecznie się przed nimi ukrywał. W grudniu 2005 r. zawiadomili więc prokuraturę o jego przestępstwach. Nie mogli odpuścić setek tysięcy złotych oraz przywłaszczonych przez klechę cennych pamiątek kultury ormiańskiej. Oskarżyli go o machlojki finansowe przy sprzedaży parafialnej kamienicy, w której miało powstać Centrum Kultury Ormiańskiej. Pleban za 800 tys. zł opylił budynek na rzecz Akademii Polonijnej z Częstochowy. Duchowny ani myślał o rozliczeniu się z transakcji. Część pieniędzy od razu poszła na jego prywatne konto. Parafianie uważają, że wartość transakcji była zaniżona. Lisek w sutannie sprzedał również parafialne udziały w spółce M. Zanim uciekł z parafii, pozabierał cenne pamiątki kultury ormiańskiej, które parafianie przekazali na muzeum.

Po wielu tygodniach poszukiwań owieczki wytropiły wilka w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Jednak próby pertraktacji z nowym proboszczem i delegacją wiernych nie pomogły. Dopiero interwencja prymasa Glempa oraz bpa Adama Dyczkowskiego, pod którego sutannę K. się schował, sprawiły, że oddał część cennych pamiątek. Oprócz kasy chciał przywłaszczyć sobie mieszkanie przy ul. Wyszyńskiego, które było wynajmowane od miasta na cele parafii. Żeby wzmocnić swoje argumenty, zameldował w nim rektora Akademii Polonijnej, ks. Andrzeja Kryńskiego. Nie pomagały prośby, a nawet wymiana zamków w asyście policji. Przepychanka trwała. Zdobyliśmy komórkę do prymasowskiego konsultora, aby usłyszeć jego wersję. Księdza K. aż zatkało, kiedy usłyszał tytuł naszego pisma. Po chwili jednak ocknął się i wymamrotał, że nie będzie na ten temat rozmawiał.

Po pięciu miesiącach śledztwa prowadzonego przez sekcję przestępstw gospodarczych w gliwickiej policji, prokuratura zdecydowała się wystąpić z wnioskiem do sądu o areszt dla ks. Józefa K. Za przestępstwa, o które się go oskarża, grozi nawet do 10 lat kicia. Jak powiedziała „FiM” Renata Szołtysek, z prokuratury rejonowej w Gliwicach, istniała poważna obawa, że duchowny będzie mataczył, co wynikało z jego dotychczasowych niejasnych zeznań. Prokuratura nie mogła dotychczas ustalić, gdzie są pieniądze ze sprzedaży kamienicy. A chodzi przecież o kwotę 800 tys. zł. Pani prokurator nie dała też wiary zagmatwanym tłumaczeniom speca od Ormian, że wszystko jest w porządku, bo kasa poszła na potrzeby parafii. Na razie gliwicka prokuratura stawia mu dwa zarzuty: przywłaszczenia wspomnianej kwoty za transakcję sprzedaży kamienicy oraz wprowadzenia w błąd i oszustwa na kwotę 50 tys. zł w związku z pozbyciem się udziałów w spółce M. Na wniosek prokuratury 17 maja sąd postanowił o zastosowaniu aresztu na okres trzech miesięcy. W tym czasie prawdopodobnie zakończy się śledztwo.

Jak dowiedzieliśmy się od obecnego proboszcza ks. Artura Awdaliana, udało się wymeldować rektora Akademii Polonijnej. Jednak ks. K. podał obecnego proboszcza do sądu, gdyż ten włamywał się do jego mieszkania i okradał go. Co do wartościowych pamiątek ormiańskich – część z nich odzyskano i przekazano specjalnej fundacji, która ma się o nie troszczyć. – Ile z nich utraciliśmy na zawsze, nie wiemy. Mam nadzieję, że zostanie szybko wyjaśnione, co się stało z pieniędzmi z nielegalnej sprzedaży kamienicy przy ul. Jana Pawła II i parafialnych udziałów w spółce – powiedział nam nowy proboszcz. Będziemy śledzić dalszy los postrzygacza Ormian.

[2006] FaktyiMity.pl Nr 22(326)/2006

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: