FiM – Paranoja po polsku

Siostry boromeuszki zgarnęły 2 mln zł za kamienicę w centrum Bytomia z zasiedlonymi w niej chorymi psychicznie pacjentami. Pozbyły się kłopotu, łyknęły szmal i jeszcze protestują!

Do 2002 r. Dom Pomocy Społecznej dla Dorosłych w Bytomiu (dla osób chorych psychicznie) przy ul. Dworcowej prowadziło Stowarzyszenie Katolików Caritas. Jednak po jego likwidacji siostrom boromeuszkom, właścicielkom kamienicy, w której mieścił się ów Dom, zbrzydły krzyki i pojękiwania pensjonariuszy. Postanowiły więc pozbyć się nieruchomości wraz z inwentarzem – 160 chorymi psychicznie osobami. Zakonnicom zapachniał szmal, który mogłyby zgarnąć za sprzedaż XIX-wiecznej kamienicy wraz z innymi zabudowaniami usytuowanymi w centrum miasta przy głównym pasażu handlowym w Bytomiu. Super miejsce na bank, ekskluzywny sklep czy restaurację. Co stałoby się z chorymi? To już nie ich biznes. Dopiero zabiegi władz miasta sprawiły, że siostrunie w swoim „miłosierdziu” zechciały odsprzedać gminie posiadłość wraz z mieszkańcami. Za swoje włości zażądały aż… 2 mln zł i tyle bez targów dostały. Jak czytamy w akcie notarialnym, na 210 tys. zł wyceniły grunty (3444 mkw.), a na 1,79 mln zł – zabudowania. 12 września 2002 r. gmina Bytom podpisała z Kongregacją Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza umowę sprzedaży, na mocy której stała się nowym właścicielem nieruchomości, mniszki stwierdzały, że nieruchomość jest wolna od wszelkich obciążeń, one nie mają żadnych roszczeń, więc wszystko jest cacy.

Niestety, okazało się, że pokoje są przeludnione. Średnio mieszka w nich 8–10 osób, a w jednym nawet 16 pensjonariuszy. Obecne władze miasta robią, co mogą, żeby usprawnić i polepszyć warunki życia mieszkańców. Jak powiedział nam Jacek Makowski, zastępca dyrektora DPS, zarządca robi wszystko, żeby tym ludziom żyło się lepiej. Pensjonariusze mają zagwarantowaną całodobową opiekę medyczną, mieszkanie, wyżywienie, personel robi dla nich drobne zakupy, chorzy mają terapię zajęciową – indywidualną i grupową, występują w festiwalach dla niepełnosprawnych, współpracują ze Śląskim Teatrem Tańca, kilka razy w roku mają organizowane turnusy rehabilitacyjne w ośrodkach w całym kraju.

Aby dopasować się do wymagań ustawy o pomocy społecznej, która mówi, że na osobę powinno przypadać średnio 6 mkw., powstał projekt przeniesienia domowej kaplicy do innych pomieszczeń, a na jej dotychczasowym miejscu powstałyby cztery pokoje, do których można by przenieść mieszkańców z najbardziej przeludnionych sal. Pomysł był sondowany wśród domowników i nikt nie oponował. Kiedy jednak o projekcie dowiedzieli się kościelni hierarchowie, wpadli w furię. Księża werbiści, którzy odprawiają w domowej kaplicy msze dla chorych, wysmarowali pismo do dyrekcji Domu, w którym ostrzegają, że bez zgody biskupa nikt nie może zlikwidować kaplicy. Ostro zaczęły się też wydzierać siostry boromeuszki. Do ataku przystąpił miejscowy proboszcz parafii Trójcy Świętej, ks. Jerzy Krawczyk, który doniósł kurii gliwickiej o miejskich planach, a sam straszy zbieraniem podpisów parafian pod protestem do prezydenta Bytomia. Podwładni bp. Jana Wieczorka ostrzegają, że jeśli kaplica zostanie przeniesiona bez zgody ich pasterza, będzie to pogwałcenie zapisów konkordatu! Całą aferą zdziwiony jest zarządca DPS-u.

– Przecież nikt nie likwiduje kaplicy, chcemy ją tylko przenieść do innych pomieszczeń. Nie odważylibyśmy się postępować niezgodnie z ministerialnym rozporządzeniem, które wyraźnie nakazuje, by w każdym takim domu była kaplica (sic!) – stwierdza Makowski.

Jak widać, dla sutannowych i biznesmenek boromeuszek każdy motyw jest dobry, by pokazać, kto rządzi. Nawet prezydent Bytomia Krzysztof Wójcik (SLD) przestraszył się kościółkowych utyskiwań oraz wymachiwania konkordatem i wstrzymał czasowo realizację zaplanowanego projektu.

Jakoś wszyscy zapomnieli, że dwa lata temu za gruby szmal zakonnice sprzedały cały dom miastu i pozbyły się wszelkich praw do niego. A teraz właściciel musi pytać biskupa, czy może w swoim świeckim pomieszczeniu ulokować chorych ludzi, którzy cisną się po kilkunastu w gwarze i smrodzie? Taką Polskę mamy!

[2004] FaktyiMity.pl Nr 46(245)/2004

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: