FiM – Jestem kobietą księdzem!

Dzisiaj ekskomunika to pierwszy krok do świętości – twierdzi pierwsza na świecie Polka wyświęcona na katolickiego księdza. „FiM” rozmawiają z Janice Sevre-Duszyńską.

– W konserwatywnej Polsce niewiele mówi się o Janice Sevre-Duszyńskiej. Jaka jesteś?
– Lubię tańczyć, szczególnie bliski mojemu sercu jest mazurek, uwielbiam przyrodę, kocham barwy jesieni, zapach wiosny. Codziennie obserwuję zmieniający się wokół krajobraz. Podziwiając go, czekam na natchnienie Ducha. Jestem mu wdzięczna za wielu ludzi, którzy mnie ukształtowali. Wiele radości czerpię z gotowania i ogrodnictwa, ale także sztuk teatralnych i koncertów, czasu spędzanego z moimi przyjaciółmi – działaczami katolickimi i pacyfistami. Hołduję idei szerzenia miłości, pokoju i tolerancji.

– No a poza tym jesteś rozwódką, matką, żoną, a od ponad 2 lat pierwszą Polką wyświęconą na księdza katolickiego. A przecież – zgodnie z kościelną doktryną – to się wyklucza…
– Wielu z tych, którzy wspierali Jezusa i głosili dobrą nowinę, miało rodziny i dzieci. Jestem zwolenniczką nie tylko równouprawnienia kobiet we wszystkich dziedzinach życia, ale również zniesienia celibatu. Małżeństwo pozwala lepiej zrozumieć międzyludzkie relacje. A jeśli chodzi o rozwód… Cóż – nikt nie powinien trwać w niewłaściwym związku.

– Watykan nie uznaje Twoich święceń. A zatem – jesteś księdzem czy nie?
– Jestem. Moja społeczność mnie pobłogosławiła. Powiedzmy jasno – Watykan nałożył na nas ekskomunikę, ponieważ zdaje sobie sprawę z tego, że jesteśmy legalnie ordynowane. W innym wypadku nie trudziłby się. Przecież nasza pierwsza kobieta biskup została wyświęcona przez rzymskokatolickiego biskupa mężczyznę zgodnie z sukcesją apostolską. To dlatego nasze święcenia są ważne. To jest powód, dla którego Watykan się boi. Pamiętajmy, że to hierarchowie spalili na stosie Joannę d’Arc, którą później uznali za świętą. W październiku tego roku papież Benedykt XVI kanonizował matkę Marię McKillop – ekskomunikowaną zakonnicę z Australii. Okazuje się więc, że dzisiaj ekskomunika to pierwszy krok do świętości.

– Gdy weźmie się pod uwagę podejście hierarchii, widać, że będzie to niezwykle żmudna droga…
– Rzymskokatolickie kobiety biskupi nie przestrzegają niesprawiedliwego prawa dyskryminującego kobiety w Kościele. Bo niesprawiedliwe prawo to żadne prawo. Trzeba je znieść albo zmienić. To jak z „Solidarnością” w Polsce. Ci ludzie zła-mali obowiązujące prawo po to, żeby dać innym sprawiedliwość. Równouprawnienie zostało oparte na prawach człowieka. A prawa kobiet są takie same jak mężczyzn – zarówno w społeczeństwie, jak i w Kościele. Przecież kobiety zostały ochrzczone przez Jezusa i stworzone tak samo jak mężczyźni.

W Liście do Galatów (Ga 3.28) święty Paweł pisze: „(…) nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety – wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie”.

– „Powołanie kobiety jest tak piękne, że szkoda byłoby je klerykalizować” – dyplomatycznie na pytanie o ordynację kobiet odpowiada dominikanin o. Wojciech Giertych. Z kolei w oczach biskupów, którzy kobietę księdza traktują na równi z heretykami, jesteś jawnogrzesznicą…
– Nie wszyscy biskupi są tego zdania. My, katolickie kobiety księża, wciąż zapraszamy naszych braci księży z Watykanu do rozmów i zdrowego, dojrzałego dialogu – jak we wspólnocie, o której Chrystus nauczał w Ewangelii. Mam wielką nadzieję, że Watykan w końcu zweryfikuje swoje zniekształcone myślenie charakteryzujące się tendencją do mizoginii. Ono nie jest owocem Ducha Świętego. To jest efekt strachu. Codziennie modlę się o ich nawrócenie. O to, żeby zaakceptowali obecność Boga w kobietach, także tych, które otrzymały powołanie i przyjęły dar kapłaństwa. Wydaje się jednak, że jedynym sposobem, aby zmusić Watykan do słuchania, jest zaprzestanie udzielania mu datków pieniężnych.

– Jak zwracają się do Ciebie wierni? Janice czy proszę księdza?
– Proszę, żeby mówili do mnie po imieniu. Na znak równouprawnienia. Należy zlikwidować przepaść między duchowieństwem a zwykłymi ludźmi. Kościół to my wszyscy!

– Masz własną plebanię albo parafię?
– Nie mam ani parafii, ani plebanii. Przewodniczę liturgiom w kościołach katolickich, m.in. w Chicago. Czasami w domach ludzi albo w swoim własnym w Kentucky.

– Na czym polega Twoja posługa?
– Nie jest dla mnie źródłem dochodów. Dlatego moje kapłaństwo jest służebne. Dbam o chorych, gotuję dla głodnych, jestem głosem tych, którzy są go pozbawieni. Wszystko to za pieniądze, które samodzielnie zarabiam jako nauczycielka w college’u, gdzie uczę imigrantów języka angielskiego. Obecnie kontynuuję moje posłanie, odprawiając msze święte dla różnych wspólnot, które mnie o to proszą. Praktykuję także głoszenie pokojowej postawy w bazach militarnych, nawet gdy wiąże się to z ryzykiem aresztowania. No i udzielam sakramentów.

– Są uznawane przez Watykan?
– Są uznawane przez Boga oraz ludzi, którzy mnie o nie proszą.

– Dlaczego papież powinien zaakceptować kapłaństwo kobiet?
– Dlatego że Kościół byłby wówczas takim, jakim Bóg go ustanowił. Watykan twierdzi, że kobiety księża powinny być ekskomunikowane. My, Wspólnota Kobiet Księży Kościoła Rzymskokatolickiego, odrzucamy karę ekskomuniki. Nasz ruch jest entuzjastycznie odbierany – zarówno na poziomie lokalnym, narodowym, jak i międzynarodowym. Ekskomunika nie unieważnia chrztu ani nie wyrzuca nikogo z Kościoła. Jest to kara zabraniająca otrzymywania sakramentów, ale kobiety księża nie stosują się do tego, gdyż są takimi samymi katolikami jak papież.

– W magazynie „Polki w Świecie” ukazał się artykuł poświęcony Twojej osobie, a jego autorka z ironią podchodzi do teorii dr Hanny Wujkowskiej, według której kobieta nigdy nie powinna zostać papieżem, ponieważ przed menstruacją u każdej z nas dochodzi do obrzęku mózgu oraz nagromadzenia płynów fizjologicznych, co uniemożliwia prawidłowe funkcjonowanie. Zgodzisz się z tą teorią?
– To jest doskonały przykład nienawiści do kobiet. My kultywujemy wczesne zwyczaje panujące w Kościele, kiedy to kobiety służyły społeczności jako diakoni, księża i biskupi. Historycy Kościoła, na przykład Gary Macy w „Ukrytej historii wyświęcania kobiet”, twierdzą, że kobiety były wyświęcane przez pierwszych dwanaście stuleci chrześcijaństwa. Archeolodzy, m.in. Dorothy Irvin, potwierdzenie tego faktu znaleźli w mozaikach, freskach i dedykacjach grobowych odkrytych w katakumbach. Na przykład w Rzymie w katakumbach św. Priscilli jest obraz kobiety diakona oraz Matki Boskiej ubranej w szaty biskupa.

– Bóg ma waginę?
– Bóg jest daleko poza płciowością, tak charakterystyczną dla życia i świata fizycznego. Dlatego mówienie o Bogu przy użyciu żeńskich zaimków jest tak samo uprawnione jak używanie męskich. W końcu i kobiety, i mężczyźni zostali stworzeni na jego podobieństwo. Kobiety księża są więc potrzebne do ukazania pełni świętości obrazu boskiego. W końcu w Piśmie Świętym opisane są sytuacje, w których Jezus nie mógł polegać na mężczyznach, swoich apostołach. Piotr wyparł się go trzykrotnie, a Judasz go zdradził. W drodze krzyżowej – to nie apostołowie, a kobiety mu towarzyszyły. To również one na trzeci dzień udały się do jego grobu, a Maria Magdalena była pierwszą osobą, której Jezus objawił się po zmartwychwstaniu.

– Jesteś rewolucjonistką?
– Mam nadzieję. Od dziecka nie mogłam zrozumieć, dlaczego z ambony przemawiają do wiernych wyłącznie mężczyźni, a rola kobiet – sióstr zakonnych – sprowadza się do prac porządkowych czy prowadzenia lekcji religii. Chcę zreformować Kościół od środka. Jezus uczył nas, jak żyć, był i jest feministą o egalitarnych poglądach w patriarchalnym społeczeństwie.

– Biskupi katoliccy są seksistami?
– Wygląda na to, że tak. A przecież seksizm, podobnie jak rasizm, jest grzechem wobec Stwórcy. Są biskupi, którzy prywatnie popierają święcenia kobiet, ale oni się nie ujawniają w obawie przed utratą pozycji, spokojnej starości. A odwaga jest darem Ducha Świętego… Jezus jest współczującym i gorliwym obrońcą biednych i pokrzywdzonych. W Jego imieniu nawołuję naszych braci księży z Watykanu, by powrócili do skromniejszego stylu życia. Niech staną się otwarci na Ducha, który nas przemienia i nawołuje do poprawy i skruchy. Jedyny ratunek dla nich to post i modlitwa przeplatane płaczem oznajmiającym skruchę. Niech w końcu wykażą się pokorą, słuchając słów Boga, i biorą przykład z tych, którzy są żyjącym obrazem Ewangelii. Skoro Watykan nie widzi miejsca dla kobiet w hierarchii kościelnej, musimy o to walczyć same, uświadamiając społeczeństwu związek między seksizmem i religią, seksizmem i militaryzmem, seksizmem i nacjonalizmem, seksizmem i rasizmem, seksizmem i kolonializmem, seksizmem i homofobią. Możemy przeciwdziałać religiom patriarchalnym, włącznie z Kościołem rzymskokatolickim, poprzez edukację naszych dzieci, także chłopców, już od przedszkola ucząc ich pokojowego nastawienia w życiu, kompromisów i o równości ludzi.

– Co musiałoby się zmienić, żeby Kościół przestał być anachroniczny?
– W niedostrzeganiu pełnego równouprawnienia kobiet hierarchia Kościoła katolickiego jest bardzo ana-chroniczna. „Jak zniesienie niewolnictwa, ruch praw obywatelskich i prawo kobiet do głosu, święcenia kobiet są nieuniknione” – powiedział ksiądz Roy Bourgeois w homilii pod-czas moich święceń kapłańskich w sierpniu 2008 roku w Lexington (więcej informacji można znaleźć na stronie http://bridgetmarys.blog-spot.com – dop. red.).

– Skoro katolicyzm jest anty-kobiecy, może prościej byłoby zmienić wyznanie lub założyć własne?
– Nie, dlatego że zostałam ukształtowana i wychowana w katolickiej wierze. Dlaczego mówisz, że katolicyzm jest antykobiecy? To większość męskiej hierarchii Kościoła nie dopuszcza możliwości równouprawnienia kobiet, ale hierarchia nie jest równoznaczna z Kościołem. To ludzie Boga są Kościołem. Celem Wspólnoty Kobiet Księży Kościoła Rzymskokatolickiego jest zrównanie kobiet i mężczyzn w Kościele. Jesteśmy wiernymi córkami Kościoła, które wprowadzą go w nową erę sprawiedliwości i równości dla kobiet. Tak jak sprzeciw Afroamerykanki Rosy Parks wobec konieczności siedzenia z tyłu autobusu rozpoczął po-wstawanie ruchów walczących o prawa obywatelskie, tak my, kobiety księża, nie będziemy stosować się do niesprawiedliwych praw kościelnych.

– Ksiądz Adam Boniecki, redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego”, uważa, że swoim zachowaniem szkodzisz sprawie kobiet w Kościele… Jak to jest być wyznawczynią religii, która odrzuca swego wyznawcę?
– Nie zgadzam się z księdzem Bonieckim, ale on ma prawo do wyrażania własnych opinii. Tak jak powiedziałam – ludzie Boga są Kościołem. Bóg jest pełen współczucia, kroczy z nami, jest obrońcą biednych i odsuniętych na dalszy plan – także kobiet powołanych do kapłaństwa, homoseksualistów, rozwiedzionych, Cyganów i ludzi ulicy. Jestem wolna, ponieważ słucham własnego sumienia.

Janice Sevre-Duszyńska – 60-letnia dziś członkini Ruchu na rzecz Wyświęcania Kobiet (Women’s Ordination Conference), organizacji skupiającej kobiety będące katolickimi księżmi. Należy do Stowarzyszenia Kobiet Księży Kościoła Rzymskokatolickiego (RCWP). Jest to inicjatywa w obrębie Kościoła, zapoczątkowana w 2002 roku wyświęceniem siedmiu kobiet. Następnie kilka kobiet zostało wyświęconych na biskupów, a dokonał tego – zgodnie z regułami Watykanu – bi-skup mężczyzna, by konsekrowane przez niego biskupki mogły wyświęcać kolejne kandydatki na księży katolickich. Nazwisko tego biskupa jest utrzymywane w tajemnicy, aby zapobiec reperkusjom Watykanu wobec jego osoby. Janice w 2006 roku została wyświęcona na diakona, a dwa lata później – na księdza. Była obecna na setkach ordynacji i brała udział w licznych protestach. Za jeden z nich, zorganizowany w kościele w Atlancie, została aresztowana. Ci, którzy uczestniczyli w odprawianych przez nią liturgiach, twierdzą, że potrafi wspaniale opowiadać o Bogu, a jej kazania są porywające. Janice Sevre-Duszyńska urodziła się w Milwaukee w stanie Wisconsin. Tutaj w 1910 roku dotarli z Włocławka jej dziadkowie. Cała rodzina Janice to katolicy. Młoda Duszyńska uczęszczała do katolickiej szkoły dla dziewcząt, a w soboty pomagała w miejscowym kościele. Z czasem stała się również ministrantem.
(źródło: Anna Barauskas, „Polka, która została księdzem”– http://www.polkiwswiecie.com)

[2010] FaktyiMity.pl Nr 51.52(563.564)/2010

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: