Proboszcz podejrzany o molestowanie na wolności

Ks. Roman J., proboszcz podropczyckiej parafii, podejrzany o molestowanie seksualne dziewczynek, w poniedziałek po południu wyszedł z aresztu.

Ks. J. siedział za kratkami od 29 kwietnia. W piątek Sąd Okręgowy w Rzeszowie zgodził się zmienić areszt duchownemu na poręczenie majątkowe w wysokości 20 tys. zł. Prokuratura, która domagała się przedłużenia aresztu, od tej decyzji nie mogła się odwoływać. Proboszcz parafii w Małej k. Ropczyc ma także zakaz wyjeżdżania z kraju, zakaz kontaktowania się z poszkodowanymi dziewczynkami. Ks. Roman J. nie może też mieszkać w Małej.

Jeszcze w piątek 20 tys. zł poręczenia zostało wpłacone. Pieniądze na konto sądu wpłynęły w poniedziałek. Kilka minut po godz. 16 duchowny wyszedł na wolność z Zakładu Karnego w Rzeszowie. Teraz będzie mieszkał w domu księdza seniora.

Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie zarzuca ks. Romanowi J. molestowanie seksualne dwóch dziewczynek poniżej 15. roku życia i współżycie z trzecią, która nie miała skończonych 18 lat. Śledczy twierdzą, że pierwsza z najmłodszych dziewczynek miała być przez proboszcza molestowana w latach 2003-2005, druga w 2007 roku, a najstarsza miała obcować z nim płciowo w latach 2007-2008. W tym ostatnim przypadku – zdaniem prokuratury – duchowny wykorzystał zaufanie nastolatki, co jest karalne.

Proboszczowi grozi do 12 lat pozbawienia wolności. Śledczy twierdzą, że ks. J. przyznał się do molestowania dwóch dziewczynek.

Mecenas Aleksander Bentkowski, obrońca ks. Romana J., potwierdza „Gazecie”, że proboszcz jest już na wolności. – Moim zdaniem przynajmniej dwa zarzuty, nie mogę zdradzić jakie, postawione przez prokuraturę w tej chwili się nie potwierdzają, ale to ostatecznie będzie oceniał sąd – powiedział nam mec. Bentkowski.

51-letni ks. Roman J. był pierwszym dyrektorem katolickiego Radia „Via” w Rzeszowie. Od wielu lat co roku organizował w Małej zloty motocyklistów.

[2010.08.16] Gazeta.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: