Kartuzy. Ksiądz molestował ministrantów – kuria zareagowała po 25 latach

Wtorkowy program „Po prostu” Tomasza Sekielskiego poświęcony został m.in. ks. Andrzejowi, duchownemu pedofilowi, który choć przez lata wykorzystywał seksualnie dzieci, nie tylko nie poniósł żadnej kary za swoje czyny, ale jeszcze do niedawna nadal był kapłanem. Wszystko zaczęło się przed wieloma laty w Kartuzach, w parafii św. Kazimierza.

Autorom programu udało dotrzeć się do ministrantów, którzy ćwierć wieku tamu służyli u boku ks. Andrzeja. Także w Kartuzach.

– Pewna część mnie wtedy umarła – wspomina dziś Maciej, jeden z poszkodowanych ministrantów, który gdy został skrzywdzony przez księdza po raz pierwszy, miał 13 lat. Jego dramat ciągnął się jednak jeszcze przed kolejne cztery lata.

Trauma, jakiej doświadczył na plebanii pchnęła go wreszcie w kierunku próby samobójczej. Opiekująca się nim wówczas lekarka napisała list do biskupa, co poskutkowało jedynie przeniesieniem księdza do innej parafii w województwie kujawsko-pomorskim. Tam skłonności duchownego znów jednak wyszły na jaw, co poświadczył w programie kolejny wykorzystany przez niego ministrant.

Doszło także do konfrontacji księdza z jedną z jego byłych ofiar, dziś dorosłym mężczyzną.

– Wiem, że zrobiłem źle, bardzo źle – przyznał ksiądz, dodając, że swoje przestępcze czyny opisał w testamencie, a pedofilskie skłonności leczy na rekolekcjach.

Ekipa magazynu „Po prostu” zwróciła się z pytaniami w tej sprawie du kurii, która zareagowała tymczasowym zawieszeniem księdza. Po 25 latach od pierwszego doniesienia o molestowaniu przez niego dzieci.

Cały program można obejrzeć tutaj.

[2013.04.17] Kartuzy.info

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: