Czarże. Nie chcą takiego proboszcza!

Wczoraj przedstawiciele parafii z Czarża pojechali z listem do Torunia, by w kurii przekazać biskupowi pismo o zarzutach, które część parafian stawia swemu proboszczowi.

– Nie dostaliśmy się do biskupa – powiedział nam wczoraj wieczorem radny Robert Borek. – Przez dwie godziny rozmawialiśmy z kanclerzem. Przedstawiliśmy zarzuty, które mamy wobec proboszcza i sytuację w naszej parafii. Jesteśmy dobrej myśli. Wierzymy, że konflikt z naszym proboszczem szybko się zakończy.

Jeszcze w tym tygodniu specjalna komisja z kurii będzie wizytować naszą parafię. Jakiego rozwiązania się spodziewamy? Nie wyobrażam sobie, by mogło zostać tak, jak jest teraz w naszym Czarżu.

Przez 42 lata proboszczem w tej wsi był ks. Franciszek Kamrowski. Odszedł na emeryturę. Jego miejsce w sierpniu ub.r. zajął ks. Mirosław Culepa. Po czasie dopiero okazało się, że w niesławie odszedł z parafii w Wąpiersku. – I u nas robi to samo – skarżą się parafianie. – Zamiast jak jego poprzednik – co łaska – za pogrzeb 14-letniego chłopca skasował 1650 zł… Próbował zamknąć przykościelny parking, zbudowany przez parafian…

Ale najbardziej boli, że rzecznikiem proboszcza jest gosposia z Wąpierska, i że on sam z ambony oczernia starego proboszcza. – Posądza go o długi i Bóg wie co. To nie uchodzi nie tylko księdzu – mówią parafianie.

[2010.01.26] Pomorska.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: