Parafianie szukają księdza, a on na Manhattanie

Parafianie z Szelkowa wciąż mają żal o naruszenie godności ks. Marka. I ich samych

Niełatwo mają wierni z szelkowskiej parafii. W każdym razie część z nich, która zaangażowała się w obronę ks. Marka Rogowskiego, który – przypomnijmy – na polecenie biskupa musiał odejść na urlop. Początkowo prawie cała parafia – w sierpniu ub. roku – zaangażowana była w obronę proboszcza. Były wiece, pilnowanie kościoła, spotkania z biskupem Stefankiem, delegacje do kurii, listy do arcybiskupa. Być może dla niektórych parafialny problem i osobisty dramat ks. Marka był elementem kampanii wyborczej, bo po 21 listopada tłum obrońców proboszcza znacznie się przerzedził. Ale sporo wiernych nadal upominało się o swego księdza, a przede wszystkim o jego prawo do godności.

Obrońcy księdza Marka z Szelkowa pamiętali także o swoim duszpasterzu w dniu jego imienin.

Obok kościoła, na prywatnej posesji stanęła okazała, ukwiecona laurka z wizerunkiem proboszcza. Przypomnijmy, że ks. Marek Rogowski przebywa od 6 września na urlopie. Parafianie niecierpliwie czekają na jego powrót, co miesiąc zamawiając mszę w intencji swego księdza.

Teraz znaleźli księdza Marka w Internecie. Okazało się, że przebywa on na Manhattanie.

– Czekamy ,czekamy już nie długo. Zleciało już tyle czasu. Może w końcu wróci wszystko do porządku jak było za ks. Marka. – piszą na naszym forum. – Księże Marku jesteśmy z Tobą.

[2011.06.03] TO.com.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: