FiM – Wolna miłość

Pedofile w sutannach cieszą się wolnością. Wielu z nich – skazanych na więzienie – jakoś nie może trafić do zakładów karnych, a ci z wyrokami „w zawiasach” odprawiają msze i spowiadają jak gdyby nigdy nic… Siedzą nieliczni.

Papież Benedykt XVI obiecywał, że wielebni zboczeńcy będą usuwani z szeregów funkcjonariuszy kat. Kościoła („Całkowicie wykluczymy pedofilów ze świętego kapłaństwa” – mówił B16 w kwietniu 2008 r.), a nasi rodzimi politycy posuwali się nawet do gróźb kastracji łotrów krzywdzących dzieci. Tymczasem polskim księżom mającym na koncie wyroki za pedofilię wiedzie się po prostu znakomicie. Ba, zdecydowana ich większość ani myśli, żeby wybrać się za kratki, skoro państwo nie nalega, a troskliwi biskupi gwarantują im wikt i opierunek…

###

Przetrząsnęliśmy wszystkie zakłady karne i areszty śledcze, żeby sprawdzić, jak wiedzie się tam duchownym, którzy – według naszych obliczeń – powinni obecnie gnić w kryminale. Oto co odkryliśmy:

# Franciszkanin Krzysztof P. (bardziej znany jako brat Seweryn) z klasztoru w Pakości, skazany 12 stycznia 2009 r. przez Sąd Rejonowy w Inowrocławiu na 4,5 roku bezwzględnej kary pozbawienia wolności, już dawno… wyszedł z więzienia! Przypomnijmy, że mnich zaczął molestować seksualnie upośledzonego ministranta, gdy ten miał 10 lat (por. „Gorycz słodyczy” – „FiM” 50/2008), a za milczenie płacił mu słodyczami.
– Co najmniej dwukrotnie w tygodniu doprowadzał małoletniego poniżej 15 lat do poddania się czynności seksualnej. Nakłaniał do rozebrania się, dotykał jego członka… – grzmiała sędzina, uzasadniając 4,5 roku odsiadki.

I co? 31 stycznia mnich został uwolniony z aresztu po zaledwie rocznym tam pobycie. Sąd uznał, że świątobliwy mąż nie musi, niczym jakiś pospolity przestępca, oczekiwać w mamrze na apelację;

# Ksiądz Krzysztof K. był do niedawna proboszczem parafii św. Jakuba Apostoła w Mechowie (archidiecezja gdańska). „Oddany Kościołowi i jego misji ewangelizacyjnej kapłan, nauczyciel, wychowawca dzieci i młodzieży, wytrwały orędownik jej formacji katolickiej” – reklamował się na łamach informatora „Who is Who”. Mimo tych „okoliczności łagodzących” Sąd Rejonowy w Wejherowie skazał go na 3,5 roku więzienia za seksualne „formowanie” 14-letniej dziewczynki (por. „Sami swoi” – „FiM” 11/2008). Czy siedzi? Nic z tych rzeczy: po pięciu miesiącach spędzonych w celi ksiądz pedofil wyjednał w sądzie uchylenie aresztu i 11 lipca 2008 r. opuścił Zakład Karny Bydgoszcz-Fordon. Ma tam podobno wrócić po uprawomocnieniu wyroku, aczkolwiek może pojawić się drobny problem. – Z tego, co nam wiadomo, ksiądz Krzysztof załatwił sobie pracę w jakiejś parafii za granicą i chyba tylko arcybiskup Głódź jest zorientowany, gdzie się ukrywa – twierdzi jeden z gdańskich proboszczów;

# W październiku 2007 r. ksiądz Piotr D. – ówczesny proboszcz parafii św. Ducha we wsi Werdun (archidiecezja warszawska) i nauczyciel religii w Suchostrudze, został skazany przez Sąd Rejonowy w Grójcu na dwa lata więzienia (prokuratura domagała się dwakroć więcej) za notoryczne molestowanie seksualne chłopca, którego od 9 roku życia uczył „anatomii” i przeprowadzał na nim doświadczenia mające uprzytomnić dziecku, co może zdziałać ręka w majtkach (por. „Dwa lata, jak dla brata” – „FiM” 47/2007).

Ks. Piotr D. przyznał się do winy, więc cały proces ograniczył się do jednej rozprawy, a zaraz po wyroku sąd uchylił skazanemu areszt i 31 października 2007 r. – po zaledwie dwóch miesiącach pobytu za kratkami – wielebny pedofil odzyskał wolność. Cieszy się nią do dzisiaj, bo… niedomaga na zdrowiu. Ten 59-letni dziś kapłan był ostatnio widziany w archidiecezjalnym Domu Opiekuńczo-Leczniczym Opatrzności Bożej. Wygodny pokój z łazienką i telefonem, czuła opieka pielęgniarska, masaże, hydroterapia, piękny park wokół… – bez wątpienia wygodniej niż w więzieniu;

# Ks. Waldemar B., alias „Bibel” – wikariusz parafii Matki Bożej Różańcowej w Wysokiej (diecezja bydgoska) i nauczyciel religii w miejscowym gimnazjum, trafił do aresztu, bo nocując u bogobojnej samotnej parafianki, molestował seksualnie jej 9-letniego syna. Myśląc, że dzieciak twardo śpi, folgował sobie, ocierając się o jego nagie ciało, a ponadto filmował tę perwersję (por. „Czarne sny” – „FiM” 18/2008). „Bibel” siedział pół roku i wyszedł 23 października 2008 r. z Zakładu Karnego Bydgoszcz-Fordon, nie doczekawszy procesu, bowiem okazało się, że siadła mu psychika. Zdaniem biegłych, facet całkiem się rozkleił i absolutnie nie może uczestniczyć w dalszych czynnościach śledczych, więc prokuratura zawiesiła postępowanie, choć akt oskarżenia był już prawie gotowy. Dzisiaj nikt nie jest w stanie określić, kiedy ks. Waldemarowi się polepszy, a biskup bydgoski Jan Tyrawa nie znajduje w tej sytuacji żadnych podstaw do kanonicznych sankcji wobec podwładnego;

# Ks. Stefan S. miał 62 lata i był tzw. rezydentem w niewielkiej parafii w diecezji radomskiej, gdy dopuścił się gwałtu z użyciem przemocy na niepełnosprawnym młodzieńcu, za co – decyzją Sądu Rejonowego w Przysusze – został tymczasowo aresztowany (por. „Barwy ochronne” – „FiM” 8/2007). Wielebny przebywał pod kluczem przez całe dwa miesiące i 22 marca 2007 r. opuścił zimne mury Aresztu Śledczego w Radomiu. Kwestia odpowiedzialności karnej za przestępstwo wciąż nie została rozstrzygnięta, toteż ks. Stefan upaja się wolnością i jest obecnie ważnym urzędnikiem w Uniwersytecie III Wieku prowadzonym przez duże i bardzo wpływowe zgromadzenie zakonne;

# Za urodzonego w czepku może się też uważać ks. Andrzej S. z diecezji tarnowskiej (por. „Zajęcia pozalekcyjne” – „FiM” 5/2006), który będąc wikariuszem parafii św. Wojciecha Biskupa Męczennika w Szczawnicy i nauczycielem religii w gimnazjum, „działając czynem ciągłym, doprowadzał przemocą małoletnią poniżej 15 lat do obcowania płciowego ”. Tak orzekł we wrześniu 2008 r. Sąd Rejonowy w Nowym Targu, wymierzając wielebnemu karę 5 lat więzienia za uwiedzenie 13-letniej dziewczynki. Ks. Andrzej S. popełniał te draństwa w2001 r., ale nie przebywał za kratkami nawet jednego dnia, bowiem wyrok wciąż jeszcze jest nieprawomocny (sic!), a terminu apelacji nie wyznaczono. Wyjątkową w tej sytuacji bezczelność okazują przełożeni pedofila. Oto biskup tarnowski Wiktor Skworc opowiada (ustami swojego rzecznika ks. Jerzego Zonia) lokalnym mediom brednie o zesłaniu pedofila do zakonu i całkowitym odsunięciu go od duszpasterstwa, podczas gdy my na własne oczy widzieliśmy rzekomego banitę reprezentującego diecezję w ubiegłorocznych Mistrzostwach Polski Księży w tenisie stołowym, jak również na ambonie.

„Kuria tarnowska zatroszczyła się także o osobę uznaną za poszkodowaną i zorganizowała dla niej pomoc psychologiczną. Wiemy, że dziewczyna skorzystała z tej pomocy” – przekonuje ksiądz Zoń, choć wie równie dobrze jak my, że kłamie.

###

Spośród wielebnych pedofili skazanych w ostatnich latach na kary bezwzględnego pozbawienia wolności, rozliczył się już z Temidą ks. Zbigniew Sz., który zasłynął tym, że jako proboszcz parafii w Połoskach (diecezja siedlecka) „wielokrotnie doprowadził pięć nieletnich uczennic klas I–III szkoły podstawowej do poddania się czynnościom seksualnym”, za co został skazany na 2 lata więzienia (por. „Uczucia religijne” – „FiM” 51–52/2003). Karę odbył w całości i po opuszczeniu Zakładu Karnego Rzeszów-Załęże jest dzisiaj – dzięki łaskawości ordynariusza bpa Zbigniewa Kiernikowskiego – wikariuszem parafii w H. Trochę ślini się na widok małych dziewczynek, ale na razie żadnej z nich swojego przyrodzenia nie demonstrował.

Wciąż siedzą natomiast w więzieniach księża:

# Antoni W. – były proboszcz parafii Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Olsztynie-Dywitach (diecezja warmińsko-mazurska), skazany na 3,5 roku za płatny seks z 14-letnimi chłopcami;

# Mirosław W .– niegdysiejszy wikariusz parafii Chrystusa Króla w Trawnikach (archidiecezja lubelska), który – oprócz klasycznych pomysłów – zwykł wkładać nogę 10-letniej dziewczynki pod sutannę i onanizować się jej stopą, za co zainkasował 5 lat (por. „Pociągi pod specjalnym nadzorem” – „FiM” 8/2006);

# Roman B. – zakonnik z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej i do niedawna wikariusz parafii św. Józefa w Stargardzie Szczecińskim (por. „Nałożnica chrystusowca” – „FiM” 28/2008), skazany w lutym 2009 r.
na 8 lat za stosunki seksualne z 14-letnią kochanką;

# Piotr T. , który będąc proboszczem w Dębnicy (diecezja pelplińska), molestował seksualnie – a czasem nawet gwałcił – ministrantów, namawiał do samobójstwa i podawał narkotyki (por. „Proboszcz na gigancie” – „FiM” 21/2006), za co zainkasował 4 lata odsiadki (wyrok uprawomocnił się 6 marca 2008 r.).

###

Wyżej wymienieni to oczywiście nie wszyscy ujawnieni ostatnimi czasy księża pedofile, bowiem całkiem pokaźna ich gromada otrzymała wyroki w zawieszeniu, wobec niektórych postępowanie jest w toku, a co i rusz przybywa nowych (w przeprowadzonej niedawno pod kryptonimem Typhon policyjnej obławie na dystrybutorów pornografii dziecięcej wpadł znany kapłan z Ostródy). Istotne jest również to, że oni wszyscy wciąż trudnią się duszpasterstwem. Przykładowo:

# Ks. Marek K. będący niegdyś proboszczem w Przewornie (archidiecezja wrocławska), gdzie m.in. usiłował doprowadzić 14-letniego ministranta do „poddania się innej czynności seksualnej”, za co dostał 2 lata więzienia w zawieszeniu, rezyduje obecnie w miejscowości G.;

# Ks. Zbigniew P. – były proboszcz parafii w Jarnołtówku (diecezja opolska) skazany na rok więzienia w zawieszeniu (!) na trzy lata za to, że sprowadzał sobie na plebanię 11–13-letnich chłopców z domu dziecka oraz „całował ich w usta, obmacywał po udach, pośladkach i narządach płciowych, a jednego z nich onanizował”, odprawia msze i spowiada we wsi S.;

# Ks. Krzysztof Cz. – do niedawna sędzia Lubelskiego Sądu Metropolitalnego i – z rekomendacji arcybiskupa Józefa Życińskiego – członek Komisji Bioetycznej przy Okręgowej Radzie Lekarskiej. Gdy za ściąganie z internetu zdjęć z pornografią dziecięcą dostał 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 5 lat, kuria dała mu pracę w położonej nieopodal Lublina parafii w S.;

# O. Ryszard Ś. z krakowskiej prowincji franciszkanów (rok w zawieszeniu na 5 lat za pornografię z udziałem dzieci i zwierząt) – po zakończonym niedawno wyczerpującym procesie i kilkumiesięcznym areszcie dochodzi do siebie w klasztorze w K.

To zaledwie kilkuosobowa ilustracja zjawiska, bowiem w naszym redakcyjnym rejestrze figuruje jeszcze 43 zdemaskowanych w łonie polskiego kat. Kościoła księży pedofili, którym biskupi lub przełożeni zakonni zapewniają dobrobyt, pozwalając funkcjonować w „świętym kapłaństwie”…

[2009] FaktyiMity.pl Nr 11(471)/2009

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: