FiM – Wierni i biegli

Proboszcz parafii z Wereszczyna pod Włodawą, ks. Józef K., jadąc w czerwcu 2005 r. swoim fiatem punto, przejechał 19-letniego cyklistę. Nie zatrzymał się jednak, by udzielić pomocy, więc chłopak, który cudem przeżył, jest teraz kaleką.

Kiedy policja ustaliła, czyje auto przejechało nastolatka, dobrodziej przyznał, że jechał tamtędy w dniu wypadku, a że było ciemno, to choć usłyszał, iż w coś łupnął, nie zatrzymał się, by to sprawdzić i ruszył dalej. Na odsiecz K. przybiegli też biegli specjaliści rzeczoznawcy z zakresu ruchu drogowego, którzy w ekspertyzie dla Prokuratury Okręgowej w Lublinie orzekli, iż rowerzysta już wcześniej „musiał leżeć na jezdni. Z tego powodu kierowca w środku nocy nie mógł uniknąć wypadku”. Kolejni specjaliści będą teraz wykazywać, że duchowny mógł w ogóle nie dostrzec faktu przejechania żywego człowieka pośrodku szosy.

[2007] FaktyiMity.pl Nr 13(369)/2007

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: