FiM – Bardzo Kościelna Wieś

Trójka uczniów gimnazjum z Zespołu Szkół w miejscowości Kościelna Wieś (woj. wielkopolskie) zrezygnowała z zajęć katechezy, co doprowadziło do furii lokalnego proboszcza. W ich obronie musiał stanąć poseł i redakcja „FiM”.

Kościelna Wieś to mała, niespełna trzytysięczna miejscowość pod Kaliszem. Wszyscy wiedzą wszystko o wszystkich – zwłaszcza kto i jak często chodzi do kościoła (w końcu nazwa zobowiązuje) i oczywiście czyje dzieci chodzą lub nie chodzą na religię.

W miejscowym zespole szkół poza przedszkolem i podstawówką mieści się także gimnazjum, którego wspomniana trójka uczniów (2 dziewczyny i chłopak) zrezygnowała z katechezy. Jeden uczeń w grudniu, pozostała dwójka w kwietniu. Wszyscy dostarczyli szkole decyzje rodziców w tej sprawie i wydawać by się mogło, że jest po problemie. Ale, niestety, nie było. Kiedy dyrektorka szkoły Katarzyna Laksanderdowiedziała się o sprawie, niemal natychmiast wezwała krnąbrnych uczniów do swojego gabinetu, ostrzegając, że „teraz mogą zacząć się bać”. W gabinecie dyrektora czekał już na wspomnianą trójkę miejscowy proboszcz, uważany za najważniejszą figurę we wsi. Jego widok sparaliżował młodzież. Dodajmy, że ksiądz nie jest pracownikiem tej szkoły. Jaki był przebieg rozmowy, nie wiadomo.

Wiadomo natomiast, że po spotkaniu cała trójka wróciła na lekcje, z tym że jedna z dziewczyn dostała ataku płaczu, a chłopiec był jeszcze przez kilka następnych dni w traumie. W ogóle nie chcieli o tym mówić, podobnie jak dyrektorka Katarzyna Laksander, którą pytaliśmy, jakim prawem doprowadziła do tego dziwnego spotkania o tak nieprzyjemnych konsekwencjach. Próbowała jedynie wyjaśnić, że wezwała proboszcza, ponieważ jest on przełożonym katechetki, a rezygnacja z religii była spowodowana właśnie sposobem prowadzenia przez nią zajęć.

Dlaczego w takim razie w jej gabinecie nie pojawiła się wspomniana nauczycielka, lecz proboszcz, nie wiemy, bo pani Laksander nie chciała udzielić takiej informacji. Tłumaczyła tylko, że przecież szkoła w porozumieniu z proboszczem organizuje rozmaite jasełka itp., więc to jakby jej pracownik…

Proboszcz przyszedł na zaproszenie dyrektorki placówki i zażądał, aby trójka uczniów doniosła mu, co takiego wyprawia na religii katechetka. Na temat tych zajęć nie chcą się wypowiadać ani uczniowie, ani nauczyciele. Wszyscy boją się gniewu proboszcza, choć wiemy, że sytuacja na wspomnianych lekcjach nie jest dobra. Od kilku uczniów udało nam się dowiedzieć tylko tyle, że katechetka – zamiast uczyć – lubuje się w opowiadaniu całej klasie o swoim prywatnym życiu. Jakby tego było mało, chociaż merytorycznych zajęć nie ma, to każdy musi się do nich indywidualnie przygotowywać, bowiem nauczycielka odpytuje uczniów z podręcznika, mimo że na lekcjach w ogóle go nie otwiera. Ocena z religii jest brana do średniej, więc dla 15-latków kończących właśnie gimnazjum i poszukujących dobrej szkoły średniej to rzecz bardzo ważna.

O sprawie zawiadomili nas: kaliskie biuro Ruchu Palikota i anonimowo pracownik szkoły. Na miejscu zjawił się działacz RP Mariusz Chlebowski, a także poseł Armand Ryfiński, który o zaistniałym zdarzeniu poinformował minister edukacji Krystynę Szumilas, rzecznika praw dziecka oraz wielkopolskiego kuratora oświaty.
– Oburzający jest fakt, że w publicznej, państwowej placówce oświatowej, która powinna wychowywać i zawsze stać po stronie dobra dzieci, dochodzi do sytuacji, gdzie obcy człowiek, niebędący pedagogiem, przeprowadza rozmowy z uczniami bez wiedzy ich rodziców.Jeszcze bardziej oburza fakt, że dyrektorka daje pozwolenie na wywieranie presji na młodzież. Dopuszcza łamanie praw człowieka i ucznia, a do tego sama osobiście grozi swoim podopiecznym – mówił Ryfiński.

Poproszona przez nas o komentarz dyrektorka Katarzyna Laksander nie widzi w całej sytuacji nic złego. – Szkoła w Kościelnej Wsi jest szkołą świecką, do której uczęszczają uczniowie różnych wyznań. Każdy uczeń bez względu na swoją wiarę jest otoczony szacunkiem. Jako dyrektor szkoły absolutnie nie ingeruję w wyznania religijne uczniów. Jeśli jednak otrzymuję niepokojące sygnały dotyczące zachowania się pedagogów podczas zajęć – w tym wypadku katechety – podejmuję natychmiastowe kroki w celu wyjaśnienia zaistniałych nieprawidłowości, co miało miejsce (…). Podjęte zostały przeze mnie stosowne kroki, Kaliska Kuria Diecezjalna została poinformowana o zaistniałej sytuacji” – tłumaczyła „FiM”.

W Zespole Szkół w Kościelnej Wsi na religię nie chodzi 7 osób,co według rozporządzenia Ministra Edukacji daje możliwość zorganizowania im zajęć etyki. Pani dyrektor na razie tylko planuje wprowadzenie jej do programu.

Przypominamy przy okazji, że uczniowie nie muszą przynosić do szkoły żadnych karteczek z żądaniem rodziców wypisania ich z katechezy. Składają natomiast prośby w odwrotnej sytuacji – kiedy rodzice chcą, aby dzieci uczestniczyły w lekcjach religii.

[2013] FaktyiMity.pl Nr 18(687)/2013

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: