Śmiertelny wypadek na Pomorzu. Ksiądz był pijany

Tragedia na obwodnicy Chojnic na Pomorzu. W wypadku zginął tam ksiądz Wiesław Madziąg, proboszcz parafii pw. Matki Boskiej Fatimskiej. Razem z nim 22-letni kierowca drugiego samochodu biorącego udział w kraksie.

Według wstępnych ustaleń prokuratury, to duchowny popełnił błąd i spowodował zderzenie. I to nie był pierwszy drogowy wybryk kapłana, który kiedyś rozbił auto po pijanemu.

Dramatyczne sceny rozegrały się około godziny 11. Ksiądz prowadził skodę superb. Wyprzedzał ciężarowego mana.

– Prawdopodobnie źle ocenił odległość do nadjeżdżającego z przeciwnego kierunku peugeota partnera. Doszło do czołowego zderzenia – mówi prokurator Mirosław Orłowski z prokuratury w Chojnicach. Na miejscu natychmiast pojawiło się pogotowie. Niestety, nie było szans na ratunek ani dla kapłana, ani dla kierowcy peugeota. Ksiądz Madziąg był uwielbiany przez swoich parafian. Od razu zebrali się oni na modlitwie w intencji duchownego i drugiej ofiary wypadku.

Proboszcz miał jednak w swym życiorysie także niechlubne karty. W 2006 roku został skazany za spowodowanie kolizji. Miał wtedy 2,9 promila alkoholu we krwi, sąd odebrał mu prawo jazdy na cztery lata. W zeszłym roku, także po pijanemu, ksiądz miał awanturować się z policjantami i grozić im zwolnieniem z pracy.

Jechał z szoferem, który nie zapłacił za paliwo na stacji benzynowej. Do dantejskich scen miało dojść w momencie, kiedy powiadomieni przez obsługę stacji mundurowi zatrzymali auto. Do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie. Duchownemu zarzucano w nim znieważenie policjantów.

[2013.06.15] Onet.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: