FiM – Cennik wiary

Zdecydowana większość proboszczów preferuje natychmiastową płatność gotówką za usługi religijne, ale zdarzają się też gracze z zacięciem giełdowym…

Przed zaplanowanym na 11 czerwca bierzmowaniem młodzieży z parafii Trójcy Świętej w Smołdzinie (powiat słupski, diec. pelplińska) proboszcz ks. Robert Jakubowski wymyślił niespotykaną dotychczas procedurę kwalifikacyjną. Wiadomo, że normalnie stosuje się kontrolę wpisów do specjalnego indeksu, gdzie małolaty zbierają potwierdzenia udziału w obowiązkowych mszach, różańcach, roratach itp., zaś ostatnim sitem decydującym o dopuszczeniu do bierzmowania jest ustny egzamin. Jeśli na kilka łatwych pytań typu: „Kim są aniołowie?”, „Jaki sąd czeka człowieka po śmierci?” kandydat odpowie prawidłowo – że: „Są to duchy, które mają rozum i wolną wolę, a nie mają ciała”i „Zaraz po śmierci sąd szczegółowy, a po zmartwychwstaniu ciał sąd ostateczny nad całą ludzkością” (cyt. ze ściągawki przygotowanej przez parafię NMP Królowej Świata w Bielsku-Białej) – to udział w imprezie ma jak w banku, o ile uiści jeszcze składkę na honorarium dla biskupa.

Ksiądz Jakubowski postanowił jednak podnieść poprzeczkę. W połowie maja zaczął wzywać młodzież do stawiennictwa przed swoim obliczem i wymuszać złożenie przez nią uroczystej przysięgi „na krzyż”, że również po 11 czerwca będą co niedziela przychodzić do kościoła na mszę. „Kto nie przysięgnie, odpada” – oznajmił pleban. W całym Smołdzinie znalazła się tylko jedna buntowniczka. Radna gminna Jadwiga Osowskapróbowała przemówić proboszczowi do rozumu, a gdy niczego nie pojął, zakomunikowała mu, że wycofuje syna z ceremonii, i zawiadomiła o dziwnych praktykach pelplińską kurię biskupią.
– Decyzją biskupa syn bez żadnych nadzwyczajnych warunków dostał bierzmowanie usalezjanów w położonej nieopodal parafii w Główczycach. Kurii zależało jedynie na tym, żebym już nie interweniowała w Smołdzinie – ujawnia nam radna Osowska.
– Nie będę tłumaczył się żadnej gazecie, bo to są wewnętrzne sprawy Kościoła – rzekł ks. Jakubowski, zanim zdążyliśmy go zapytać, czy pomysł z przysięgą miał jakiś związek z perspektywą pozostania w Smołdzinie do końca kariery i statystyczną symulacją zbiórek na tacę.

„Wiele razy jesteśmy kontrolerami wiary zamiast tymi, którzy ułatwiają ludziom dostęp do niej” – rzekł 25 maja papież Franciszek, zwracając się do księży obecnych na kameralnej mszy w watykańskim Domu św. Marty…

Według taryfy wprowadzonej przez ks. Zenona Piechotę, proboszcza parafii NMP Królowej Polski w Ozorkowie (archidiec. łódzka), za Pierwszą Komunię trzeba zapłacić 100 zł, a usługa bierzmowania kosztuje 50 zł.
– 22 maja po przyjściu z tzw. nauk poprzedzających bierzmowanie syn oznajmił, że wielebny zażądał wpłaty 50 zł, nie określając na co. Byłem zaskoczony, bo za poprzedniego proboszcza (zmarły w lutym 2012 r. ks. kanonik Józef Piaskowski–dop. red.) nie egzekwowano żadnego haraczu. Dopiero od znajomej dowiedziałem się, że pieniądze są przeznaczone na jakiś „dar ołtarza”. Mnie osobiście stać na taki wydatek, żeby chłopak miał papierek i nie wytykano go palcami, ale wielu rodziców musiało odjąć dzieciakom od ust, podczas gdy proboszcz dawał im do zrozumienia, że „auto pasowałoby zmienić”. Młodzież z ubogich rodzin wstydziła się przychodzić na te nauki, ponieważ publicznie wyczytywano dłużników zalegających z opłatą, a wystarczyły dwie nieusprawiedliwione nieobecności, żeby skreślić kandydata z listy bierzmowanych. Rozmawiałem o tym z wicekanclerzem łódzkiej kurii ks. Jarosławem Paterem. Prosił, żebym „nie robił afery”, bo nie wiadomo, czy proboszcz nie zbiera „na krzyżyki lub inne pamiątki” – relacjonuje ojciec młodego człowieka, który 4 czerwca dostąpił bierzmowania. Gdy zwróciliśmy się do proboszcza o wyjaśnienie, dlaczego takie, a nie inne ceny, odpowiedź była standardowa: – To jest prywatny biznes i mediom nic do tego.

W elbląskiej parafii św. Wojciecha zarządzanej przez ks. prałata Walentego Szymańskiego (jest także wysokim rangą urzędnikiem sądu biskupiego) doszło niedawno do wyjątkowo paskudnego incydentu. – Podczas próby przed zaplanowaną na 2 czerwca uroczystością rocznicy Pierwszej Komunii proboszcz wyprosił z kościoła 9-letnią głuchoniemą dziewczynkę, której rodzice (też lekko upośledzeni) nie zapłacili 50 zł „wpisowego” na udekorowanie świątyni kwiatami. Zszokowany dzieciak płakał, ale prałat pozostał nieubłagany. Stawka zasadnicza za tegoroczną Pierwszą Komunię wynosiła 130 zł i dodatkowo 70 zł na renowację witraży. Z tej ekstradopłaty można było uzyskać zwolnienie po przedłożeniu PIT-u za 2012 r. lub aktualnego zaświadczenia o zarobkach – sprawozdaje parafianka od św. Wojciecha.
– To nie byłem ja! Być może jakiś inny ksiądz, ale mnie nie było wówczas w kościele – zapewnia „FiM” ks. Walenty.

„Dodajecie duszpasterską komorę celną” – ostrzegł we wspomnianym wyżej wystąpieniu papież Franciszek…

[2013] FaktyiMity.pl Nr 24(693)/2013

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: