Skorzewo. Proboszcz podniósł rękę na ucznia

Za sprawą ks. prałata Eugeniusza Filipskiego o Skorzewie znów jest głośno. Niestety znów w nie najlepszym tego słowa znaczeniu. Tym razem proboszcz słynący z nowatorskiego programu przegotowującego młodzież do bierzmowania zabrał się za cielesne karanie swoich podopiecznych, dając upust frustracji na jednym z uczniów tamtejszego Zespołu Szkół.

O zdarzeniu powiadomił nas jeden z Czytelników. Jak zrelacjonował, proboszcz z parafii pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Skorzewie, prowadząc zajęcia w miejscowej szkole, nie będąc w stanie zapanować nad jednym z uczniów klasy II gimnazjum, postanowił doprowadzić go do porządku w niezbyt pedagogiczny sposób.

Duchowny miał wyprowadzić niesfornego ucznia na korytarz, gdzie potrząsał nim trzymając za ramiona i targał za włosy. Na nieszczęście miłosiernego księdza całe zajście widziała jedna z nauczycielek i opowiedziała o wszystkim dyrektorce.

Ta, pytana nas o sytuację z czwartku potwierdza, że do użycia siły wobec ucznia rzeczywiście doszło, a o zachowaniu miejscowego proboszcza poinformowani zostali już jego przełożeni z Pelplina.

– Pod koniec zajęć szkolnych miała miejsce sytuacja konfliktowa między uczniem
Publicznego Gimnazjum w Skorzewie, a katechetą – przyznaje Jarosława Kiedrowska. – Niezwłocznie zostały podjęte działania, zgodne z obowiązującymi w szkole procedurami, z udziałem pedagoga szkolnego, zmierzające do wyjaśnienia okoliczności zdarzenia. Nie ulega wątpliwości, że doszło do niego na skutek nagannego, prowokującego zachowania ucznia. O zaistniałej sytuacji powiadomiłam tego samego dnia Księdza Biskupa Ordynariusza Diecezji Pelplińskiej, który jest bezpośrednim przełożonym Księdza, i który kieruje go do pracy w szkole w charakterze nauczyciela religii – zapewniła jednocześnie dyrektor skorzewskiego Zespołu Szkół.

Co na swoje usprawiedliwienie ma ks. Filipski? Nie wiadomo. Parafialny telefon proboszcza w piątkowe popołudnie milczał. Postaramy się mimo wszystko skontaktować z prałatem raz jeszcze. O ewentualne konsekwencje jego zachowania zapytamy też przedstawicieli kurii. Ciekawi jesteśmy również jak do zajście podchodzą rodzice skarconego ucznia.

Przypomnijmy, że ks. Eugeniusz Filipski jest dość „medialnym” duchownym. Niemal dokładnie rok temu pisaliśmy o jego autorskim programie egzaminowania tamtejszej młodzieży przed przystąpieniem do bierzmowania. Nastolatkowie, jeśli chcą zostać dopuszczeni do sakramentu, muszą płynnie recytować m.in. że: liberałowie są ludźmi nastawionymi wyłączni na zysk i wzbogacanie się; że prezydent i ugrupowania lewicowe to wrogowie kościoła i wiary katolickiej; znać nazwiska osób, które jako pierwsze żądały usunięcia krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego po katastrofie smoleńskiej; wymienić dwucyfrową liczbę „okrzyków bojowych SLD pod adresem Kościoła katolickiego”; czy wreszcie potrafić wskazać osoby publiczne „nienawidzące Boga”.

[2012.03.09] Koscierski.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: