FiM – Był gwałt…

…czy go nie było? A może pokrzywdzony dziewiętnastolatek z Radomska wystraszył się i postanowił wycofać skargę? Czy w podjęciu takiej decyzji pomagali mu sutannowi?

W końcu czerwca br. 19-letni mieszkaniec Radomska poinformował policjantów, że 29-letni ksiądz Leszek A. z parafii Najświętszego Serca Jezusa usiłował go zgwałcić. Chłopak odwiedził sutannowego w jego mieszkaniu i otrzymał napój chłodzący, po którym stracił przytomność. Gdy ją odzyskał, był częściowo rozebrany. Stróże prawa rozpoczęli postępowanie wyjaśniające. Podejrzany wikary z Kowalowca (dzielnica miasta) zwiał z Radomska. Jak udało nam się ustalić, obecnie mieszka w jednej z częstochowskich parafii.

Według 19-latka, ksiądz usiłował wykorzystać go seksualnie, czyli „spenetrować”. Nie doszło do tego, bo napastowany uciekł z mieszkania wikarego. Gdy bezpośrednio po tym zdarzeniu informował o nim policjantów, był roztrzęsiony i czuć było od niego alkohol.
– Na razie sprawa wygląda tajemniczo. Przesłuchujemy podejrzanego księdza oraz pokrzywdzonego. Przeprowadzane są specjalistyczne badania – mówi prokurator z Radomska Wojciech Misiak.
– Mamy dwie wersje zdarzeń, wzajemnie się wykluczające. Ostatnio chłopak wycofuje się nieco z oskarżeń. Dlaczego? Tego nie wiemy.

Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w Radomsku znajduje się na peryferiach miasta, w dzielnicy domków jednorodzinnych. Dla księdza Leszka A. było to pierwsze miejsce pracy. Proboszcz ks. Stanisław M., z którym skontaktowaliśmy się w sprawie wikarego, odmówił jakiegokolwiek komentarza; nie chciał też zdradzić powodu błyskawicznego odejścia młodego księdza. Do sprawy jeszcze wrócimy.

[2007] FaktyiMity.pl Nr 28(383)/2007

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: