Parafianie nie chcą zmiany proboszcza. „Pójdziemy też pod kurię” [ZDJĘCIA]

Wierni z parafii Miłosierdzia Bożego w Kazimierzy Wielkiej nie chcą się pogodzić z odwołaniem swojego proboszcza księdza Mariana Jakubowskiego. W czwartek ponad sto osób spotkało się w jego obronie.

Ksiądz Jakubowski był proboszczem od początku powstania tej parafii w 1999 roku. Gdy na początku czerwca rozeszły się pogłoski o jego odwołaniu, parafianie napisali prośbę do biskupa kieleckiego Kazimierza Ryczana, by nie zabierał im duchownego.

„Nasz Proboszcz Marian nigdy nie zostawił żadnego człowieka w potrzebie, pomaga ludziom w podeszłym wieku i ułatwia im dostanie się do lekarza w celu uzyskania niezbędnej pomocy medycznej; zabiega o tych ludzi, monitoruje problem zawsze do końca. Każdorazowo angażuje się i okazuje serce dla ludzi potrzebujących, biednych, schorowanych czy nieporadnych. (…) Odejście Księdza Mariana byłoby dotkliwym i niczym niepowetowanym doświadczeniem, którego chcielibyśmy uniknąć. Szanowny Księże Biskupie, bardzo prosimy o uszanowanie naszych uczuć i naszej wiary w sens naszej wspólnej egzystencji, tj. egzystencji Księdza Mariana i nas parafian. Prosimy o nierozdzielanie nas, ponieważ my jesteśmy RODZINĄ” – czytamy m.in. w piśmie, pod którym zebrano 2,5 tys. podpisów.

Z tym pismem, a także trzynastoma innymi, m.in. od władz miasta i powiatu, strażaków, służb mundurowych, których ksiądz Jakubowski jest kapelanem, szkół, zarządów spółdzielni mieszkaniowej i ogródków działkowych „Olszynka”, specjalna delegacja udała się w połowie czerwca do kurii diecezjalnej. Została przyjęta przez biskupa Ryczana, który – jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy – był pod wrażeniem tylu wyrazów poparcia dla proboszcza i obiecał, że przemyśli decyzję.

Gdy 28 czerwca na stronie internetowej diecezji znalazła się informacja, że nowym proboszczem mianowany został ksiądz Wacław Woźnica, w Kazimierzy Wielkiej zawrzało. Na forum internetowym zwołano spotkanie, na które przyszło kilkaset osób. Postanowiły jeszcze raz wystąpić z petycją do biskupa, a także do papieża, nuncjusza apostolskiego, Episkopatu Polski i kardynała Stanisława Dziwisza, metropolity krakowskiego. W mieście rozwieszone zostały transparenty „Oddajcie nam proboszcza”. Karteczki z takim napisem zamiast pieniędzy wrzucali na tacę wierni podczas mszy odprawianej przez nowego proboszcza.

– Takiego księdza to nie będziemy mieli, on się o pieniądze nigdy nie upominał, a nawet zapomogi dawał, jak widział, że ktoś potrzebuje – mówił 82-letni mężczyzna, który w czwartek po południu przyszedł na spotkanie zorganizowane przez Parafialny Komitet Poparcia Ks. Proboszcza Mariana Jakubowskiego.

Jego przedstawiciele zapowiedzieli kolejne działania zmierzające do przywrócenia dotychczasowego proboszcza. – W granicach kultury, przyzwoitości, a przede wszystkim etyki chrześcijańskiej – podkreślił jeden z członków komitetu. Zapowiedział, że wkrótce parafianie przyjadą liczną grupą pod kielecką kurię. W tym tygodniu członkom komitetu nie udało się skontaktować z żadnym biskupem. W kurii mówiono im, że wszyscy są na urlopach.

Także my nie otrzymaliśmy oficjalnego stanowiska. – W tej chwili sprawa jest już zamknięta. Zmiany są zawsze, od wieków. Tą sprawą nie warto się zajmować – usłyszeliśmy wczoraj w kieleckiej kurii.

[2013.07.12] Gazeta.pl Zdjęcia w linku

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: