Zniszczyli kościelny murek i zostali skazani

Sąd Okręgowy w Częstochowie uznał w poniedziałek, że Ilona Gajewska wraz z ojcem są winni niszczenia przykościelnego murku. Muszą zapłacić grzywnę i koszty sądowe – w sumie 6 tys. zł.

Kapliczkę postawiła w swoim ogródku w Złożeńcu koło Zawiercia w latach 50. babcia Ilony Gajewskiej. Trzydzieści lat później jej ojciec ją rozbudował i przy domu Gajewskich powstał mały kościółek. Mieszkańcy przywozili tam księdza na nabożeństwa, ale tak miało być do czasu, aż na miejscowym cmentarzu wybudowany zostanie kościół z prawdziwego zdarzenia. Tymczasem kilka lat temu Gajewscy dowiedzieli się, że kaplica na ich posesji ma zostać rozbudowana. Jakby tego było mało, miejscowa parafia pw. Podwyższenia Krzyża Świętego założyła im sprawę o przejęcie kaplicy przez zasiedzenie. Parafia sprawę przegrała, ale zaczęły się problemy Gajewskich. Mieszkańcy wsi się od nich odwrócili. Ilona dowiedziała się, że wraz z ojcem będzie miała sprawę karną za niszczenie własnego murku. Sąd pierwszej instancji uznał ich za winnych.

W poniedziałek odbyła się rozprawa apelacyjna. Adwokat Tomasz Jarosik, pełnomocnik Gajewskich, wniósł o uniewinnienie, a prokurator Konrad Rogowski o ponownie rozpatrzenie sprawy przez sąd pierwszej instancji. Sąd utrzymał w mocy wyrok skazujący. – Sprawa jest tak oczywista, jak to, że dziś świeci słońce. Nie może być tak, że ktoś niszczy czyś obiekt, zwłaszcza jeśli jest obiekt sakralny, należący do parafii. Z zeznań świadków wynika, że kapliczka stoi tam od trzystu lat. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie doszło do pewnych nieporozumień – mówił sędzia Bogusław Zając. Jak uzasadniał, przez lata Gajewscy godzili się z istniejącym stanem rzeczy. – Kapliczkę można by przenieść na teren cmentarza, ale to olbrzymie przedsięwzięcie i koszty. Kto miałby za to płacić? Żyjemy w XXI w. i istnieją bardziej cywilizowane metody rozwiązywania konfliktów, niż łapanie z kilof i niszczenie – uzasadniał sędzia Zając.

Gajewskim została już tylko kasacja do Sądu Najwyższego. Pani Ilona nie wie, czy się zdecyduje na taki krok.

[2012.10.08] Gazeta.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: