Płacą księdzu majątek za pogrzeb

Pogrzeb – od 2 400 do 2 800 złotych, ślub – od 1 200 do 1 800 złotych, zaświadczenie potrzebne do zawarcia związku małżeńskiego – 480 złotych. Taki „cennik usług”, zdaniem mieszkańców Rychwała, ustalił proboszcz Henryk Janiszewski w miejscowym kościele.

– Nie możemy sobie poradzić z naszym księdzem. Bierze horrendalne sumy za pogrzeby czy śluby – wyjaśniają. Ksiądz twierdzi natomiast, że kwoty nie są wygórowane. – Ceny się biorą z Ducha Świętego. To nie jest mój wymysł – mówi. Mieszkańcy Rychwała mają dość takiej polityki proboszcza i zamierzają go odwołać z funkcji.

Niektórym mieszkańcom Rychwała nie podoba się posługa kapłańska proboszcza Henryka Janiszewskiego. Twierdzą, że ksiądz ustalił cennik usług, który zawiera wysokie opłaty za pogrzeby czy śluby. – 28 czerwca 2003 roku przyszedł do naszej parafii ksiądz Henryk Janiszewski i pełni funkcję już 10 lat. Nie możemy sobie z nim poradzić. Bierze horrendalne sumy za pogrzeby, śluby i wszelką posługę kapłańską – twierdzi pani Alina, mieszkanka gminy Rychwał.

Ile zatem trzeba zapłacić księdzu? Parafianie wyliczają, że pogrzeb kosztuje od 2 400 do 2 800 złotych. –  Ludzie zapożyczają się u rodziny i sąsiadów, żeby pochować bliskich – wyjaśniają mieszkańcy gminy. Pan Józef niedawno uczestniczył w pogrzebie swojego brata, dlatego parafialny cennik jest mu dobrze znany. – Za pochowanie brata moja bratowa musiała dać księdzu 2 800 złotych. Poza tym oddzielnie płaciła gospodarzowi cmentarza. Ksiądz wykorzystuje czyjąś słabość. Wie, że dana osoba straciła bliską osobę i nie będzie się targować. Gdy ktoś chce pochować zmarłego, zawsze na początku rozmowy pada pytanie, czy rodzina ma pieniądze. Jeśli nie, ksiądz twierdzi, że nie ma o czym z nimi rozmawiać – mówi pan Józef, parafianin. Na dowód przedstawia dokumenty podpisane przez proboszcza. „Faktura” zawiera 7 składników: miejsce za grób, dochowanie zwłok (400 złotych), dozór cmentarny (250 złotych), stała obsługa kościoła, kaplicy, obejścia (350 złotych), kaplica przedpogrzebowa (100 złotych), liturgia, światło, dzwony (100 złotych), gratyfikacja księdza (600 złotych) i śmieci (200 złotych). To razem daje 2 tysiące złotych. Poza tym trzeba zapłacić tak zwane placowe, czyli prawo do dzierżawienia miejsca na cmentarzu. Za podwójny grób rodzina pana Józefa zapłaciła 800 złotych. Do rachunku trzeba doliczyć jeszcze posługę organisty więcej w Przeglądzie Konińskim

[2013.05.14] PrzegladKoninski.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: