Chcą odwołania księdza w Zdowie: Burzę wywołały niektóre informacje

Chcą odwołania księdza w Zdowie: Burzę wywołały informacje o zmianie granic cmentarza oraz o tym, że mieszkańcy nie należą już jednak do parafii we Włodowicach, ale do tej w Górze Włodowskiej. Piszemy o sporze w niewielkim Zdowie.

Chcą odwołania księdza w Zdowie: Co wywołało burzę?

Takiej sytuacji w powiecie zawierciańskim jeszcze nie było. Parafianie w Zdowie w ramach protestu zamknęli tamtejszy kościół i nie pozwolili księdzu na odprawienie mszy świętej. Czują się bowiem oszukani, ponieważ przy okazji zmiany granic cmentarza wyszło na jaw, że mieszkańcy Zdowa nie należą już do parafii we Włodowicach, ale w Górze Włodowskiej.

– Zauważyliśmy, że cmentarz oraz kościół zostały notarialnie przepisane na parafię w Górze Włodowskiej, tymczasem my wkładaliśmy w to wszystko naszą prace i pieniądze. Tak z pewnością nie postępuje ksiądz, ponieważ nie można robić takich rzeczy za plecami wiernych – denerwuje się Stanisław Miłoch ze Zdowa, a Kazimierz Maligłówka dodaje: – Cofnięto już decyzję o zmianie granic cmentarza i teraz chodzi nam głównie o to, by arcybiskup zabrał stąd tego księdza, który nie liczy się z ludźmi. Ten ksiądz sprawił, że praktycznie 90 proc. parafian zraziło się do kościoła. Musi odejść, ponieważ pozbawił nas wspólnego majątku parafialnego – zaznacza Kazimierz Maligłówka, a padają jeszcze mocniejsze słowa.

Chcą odwołania księdza w Zdowie: Mieszkańcy mówią, że zostali oszukani

Mieszkańcy wprost mówią, że zostali oszukani, a cały proces zmiany granic cmentarza i przekazania majątku parafii w Górze Włodowskiej został przeprowadzony za ich plecami. – Wystarczyło przecież powiedzieć nam kilka zdań na ten temat podczas mszy świętej. Nie byłoby wtedy problemu – mówią mieszkańcy.

Ksiądz proboszcz parafii w Górze Włodowskiej Józef Ogorzały w rozmowie z nami podkreślał, że nie będzie komentował tej sprawy.

Wypowiada się za to rzecznik prasowy Kurii Metropolitarnej w Częstochowie ksiądz Piotr Zaborski, który zaznacza, że zarzuty pod adresem duchownego są obrzydliwe.

– Nie ma żadnej dyskusji na argumenty, tylko na emocje. Powodem tego nieporozumienia z częścią mieszkańców jest to, że nie do końca rozumieją oni całą sytuację, ponieważ chodziło tylko o administracyjne uporządkowanie aktów własności. Nie widzimy żadnych podstaw do odwołania księdza proboszcza – podkreśla ks. Piotr Zaborski, dodając, że ksiądz proboszcz z Góry Włodowskiej jest skromnym, uczciwym i pobożnym duchownym. – Czy można liczyć na rozwiązanie tego sporu? Czas pokaże – dodaje ks. Piotr Zaborski.

Tymczasem mieszkańcy podkreślają, że mają już ponad 100 podpisów od mieszkańców i zbierają kolejne.

Podkreślają, że nie mają już zaufania do swojego duszpasterza oraz, łagodnie mówiąc, nie są zadowoleni ze stanowiska Kurii Metropolitarnej w Częstochowie. Mówią, że liczą na to, że ksiądz jednak odejdzie.

W innym wypadku zapowiadają, że będą jeździć na msze święte do Włodowic. W tym momencie za pośrednictwem mediów trwa natomiast wymiana zdań pomiędzy parafianami, a częstochowską kurią.

Ksiądz Piotr Zaborski w rozmowie z nami podkreślał między innymi, że wierni, zamykając kościół w Zdowie, uniemożliwili udział w mszy świętej innym mieszkańcom miejscowości.

Jak podkreślają protestujący, mowa tutaj o grupie od 20 do 30 osób. – To zdrajcy Zdowa – bulwersuje się Wiesław Radosz, a Danuta Radosz dodaje: – Prosimy arcybiskupa o to, by przyjechał do nas i wysłuchał naszych skarg oraz próśb. Nie jesteśmy grupą krzykaczy, a ksiądz nie jest wzorowym duchownym – podkreśla Danuta Radosz.

Patrząc na ten spór z boku, wydaje się, że najbardziej brakuje w nim po prostu mediatora.

Chcą odwołania księdza w Zdowie: Jest decyzja w sprawie cmentarza i parafii
Metropolita częstochowski abp Wacław Depo wydał oświadczenie w sprawie Zdowa. Przekazał, że współczuje wszystkim parafianom – mieszkańcom Zdowa z powodu zaistniałej sytuacji.

Odwołał też decyzję o zmianie granic cmentarza w Zdowie. Jak podkreślał – ze względu na dobro duchowe wiernych. Nazwa parafii może natomiast brzmieć: Parafia pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu w Górze Włodowskiej i Zdowie.

Oświadczenie w formie pisemnej przekazał wiernym ksiądz proboszcz Józef Ogorzały, wywieszając takie informacje na tablicy ogłoszeniowej przytwierdzonej do kościoła.

[2013.08.09] NaszeMiasto.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: