FiM – Zabawne jądra

Jezuita  Jules  Convert  przez  22 lata  był  wiejskim  księdzem  na Alasce. Zimno, noc przez pół roku, dookoła nic, tylko zaspy i białe niedźwiedzie. Czym, obok modlitw  i  posług  duszpasterskich, wypełnić wlokący się czas?

Kapłan znalazł sobie „przyjemne”  zajęcie,  za  które  wystawiono mu obecnie rachunek. Stanął przed sądem  oskarżony  o  molestowanie Eskimosów w wieku 6–12 lat. Ośmiu byłych  ministrantów  oskarża  go, że  zrobił  sobie  z  nich  zabawki  do zaspokajania popędu płciowego.

Ks. Convert ma poważne kłopoty,  ale  ulgę  sprawia  mu  świadomość,  że  może  liczyć  na  solidarność i pomoc kolegów po fachu,  zwłaszcza  przełożonych. Szczególnie jest mu oddany prowincjał  zakonu  jezuitów,  ojciec William  Loyens.  Podczas  przesłuchania w sprawie dokonań swego podwładnego Loyens przekonywał  adwokatów  pokrzywdzonych  Eskimosów,  że  jeśli  nawet ks. Convert wykorzystywał ich seksualnie, na pewno nie zrobiło to na chłopcach większego wrażenia, bo ich kultura charakteryzuje się „luźnym podejściem do spraw seksu”.  Jako  dowód  podał  fakt,  że matki Eskimoski bawią się jądrami swych małych dzieci, a one „lubią to ogromnie”. Loyens ma doktorat  z  antropologii  kulturowej i  twierdzi,  że  wie,  co  mówi.  Po prostu brat Convert był dla chłopców jak matka…

Z kolei dyrektor wydziału antropologii  na  University  of  Alaska  w  Fairbanks,  prof. Peter Schweitzer, oświadczył, że posługiwanie się antropologicznymi argumentami  w  celu  usprawiedliwienia  molestowania  seksualnego dzieci to nonsens.

[2004] FaktyiMity.pl Nr 13(2012)/2004

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: