Ekshumowano ciało ks. Waldemara Irka. Badanie DNA wykaże, czy miał dziecko

Dziś po godz. 6 na starym cmentarzu w Oławie została przeprowadzona ekshumacja ciała ks. Waldemara Irka, zmarłego przed rokiem rektora Papieskiego Wydziału Teologicznego. Ciało kapłana przewieziono do Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu, gdzie przeprowadzone zostaną badania DNA. O ekshumacji ciała ks. Waldemara Irka zdecydował sąd.

Przypomnijmy. Mieszkanka Oławy Wiesława Dargiewicz twierdzi, że ksiądz był ojcem jej trzyipółletniego syna Jakuba i domaga się dla dziecka spadku po księdzu. Wyniki badania DNA będą znane mniej więcej za miesiąc.

Ciało księdza Waldemara Irka zostało wyciągnięte z rodzinnego grobowca na oławskim cmentarzu jeszcze przed godziną 6. Zarządca cmentarza, wspólnie z rodziną zmarłego kapłana, czekał na lekarza z Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu.

Obecna na miejscu siostrzenica ks. Waldemara Irka nie chciała komentować sprawy i całego zamieszania, jakie rozpoczęło się po śmierci kapłana. Powiedziała tylko: – Wielki człowiek, więc wielkie afery.

Dodała, że pamięta jak ksiądz Irek powtarzał jej zawsze, że jeżeli ludzie o kimś mówią, znaczy, że nie jest im obojętny.

Materiał DNA do badań zostanie pobrany jeszcze dzisiaj. Później ks. Waldemar Irek zostanie ponownie pochowany na oławskim cmentarzu. Ekshumacja była konieczna, bo dzięki niej możliwe będzie przeprowadzenie badań DNA, które potwierdzą lub wykluczą ojcostwo ks. Waldemar Irka.

Doktor Łukasz Szleszkowski z Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu tłumaczy, że pobranie materiału do badań genetycznych w momencie, kiedy trzeba dokonać ekshumacji ciała, jest o wiele trudniejsze i trwa dłużej niż w innych przypadkach. Ciało przewożone jest do Zakładu Medycyny Sądowej, ponieważ pobranie tkanek musi odbyć się w sterylnych warunkach. – Najczęściej do takiego badania pobierana jest kość. Choć wszystko zależy na jakim etapie rozkładu jest ciało – mówi dr Szleszkowski.

Kiedy mogą być znane wyniki badania DNA? Profesor Tadeusz Dobosz z Zakładu Technik Molekularnych, który dokonuje takich badań, wyjaśnia, że w przypadku ekshumacji oczekiwanie na wyniki może trwać od dwóch tygodni, do nawet miesiąca. – Pobrana kość musi się rozpuścić, a to wszystko trwa. Jeżeli podczas badań wystąpią komplikacje, to trzeba będzie je powtórzyć, więc oczekiwanie może być nawet dłuższe niż miesiąc – mówi portalowi GazetaWroclawska.pl prof. Dobosz. Gotowy profil DNA badanej osoby jest przechowywany w zakładzie, więc potem, jeżeli ktoś chce porównać kody nie ma już konieczności wykonywania kolejnych badań.

Lokalne media w Oławie donoszą – powołując się na nieoficjalne informacje – że ciało księdza zabrano do badań w całości, bo jego rodzina chce dodatkowego przeprowadzenia sekcji zwłok, by wykluczyć, że mógł zostać otruty. – To nie dlatego – mówi dr Szleszkowski z Zakładu Medycyny Sądowej. Tłumaczy, że piętnaście miesięcy po śmierci ciało nie jest jeszcze w tak dużym stopniu rozkładu, by kość do badań można było pobrać na miejscu. Informacje o rzekomej sekcji zwłok dementuje także sąd.

O ekshumację wnioskowała najbliższa rodzina ks. Waldemara Irka, a potem również Wiesława Dargiewicz. Oławianka, twierdzi, że osiem lat miała romans z księdzem. O pomoc w tej sprawie zwróciła się również do detektywa Krzysztofa Rutkowskiego. Ten twierdzi, że to kuria powinna wypłacać kobiecie alimenty w imieniu zmarłego kapłana. Apeluje także do wrocławskich kapłanów o „przebudzenie i przytemperowanie dumy”.

Czy kuria wypłaci kobiecie alimenty? Ksiądz Stanisław Jóźwiak, kanclerz wrocławskiej kurii, odpowiada, że nie można mówić o odpowiedzialności zbiorowej i podaje przykład: jeśli ksiądz spowoduje wypadek, to przecież kuria nie płaci odszkodowania. Kanclerz uważa, że to właśnie sąd będzie odpowiednim organem do rozwiązania tej sprawy. Ks Jóźwiak przyznawał kilka tygodni temu, że ma nadzieję, że nic nie jest jeszcze przesądzone i być może doniesienia oławianki się nie potwierdzą.

Sprawa o ustalenie ojcostwa to jedno. Przed sądem toczy się również druga – o majątek po zmarłym kapłanie. To, czy 3,5-letni Kuba będzie miał do niego prawa, okaże się po wynikach badań genetycznych.

[2013.11.07] GazetaWroclawska.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

<span>%d</span> blogerów lubi to: