Proboszcz Matki Pięknej Miłości molestował ministrantów. Skazany nieprawomocnie

W marcu sąd skazał proboszcza parafii pw. NMP Matki Pięknej Miłości na Myśliborskiej na rok więzienia w zawieszeniu na cztery lata za molestowanie ministrantów. O zarzutach wobec księdza kuria wiedziała od ponad dwóch lat – pomimo tego nie został odsunięty od swoich obowiązków.

Stało się to dopiero niedawno, gdy sprawą zainteresowali się dziennikarze. Proboszcza odwołano, kiedy był na urlopie w Maroku. Wyrok nie jest prawomocny. Jest apelacja.

Sprawę molestowania zgłosił do prokuratury psycholog, który prowadził terapię jednego z ministrantów kilka lat po wydarzeniach – kiedy był już dorosły. Wcześniej zawiadomił władze kościelne, ale te nie zareagowały w sposób właściwy dla takich sytuacji. W listopadzie 2011 ruszyło śledztwo, które zakończyło się wyrokiem skazującym w marcu tego roku. Ksiądz nie poniósł jednak żadnych konsekwencji – wciąż sprawował funkcję proboszcza na Tarchominie.

Przerażające sceny rozgrywały się w jednej z otwockich parafii. Dziennikarze TVN 24 dotarli do zeznań byłych ministrantów: „Powiedział do mnie coś w stylu ‚Znajdź jakieś pornole’, coś takiego (…), wspólnie oglądaliśmy te filmy (…). Ja siedziałem przed komputerem, ksiądz stał za mną, ale czasami się odwracałem i patrzyłem na księdza (…). Ksiądz Grzegorz K. oglądał te filmy i popijał drinka.”

To nie cała brutalna prawda: „Po chwili ksiądz Grzegorz K. znowu mnie przycisnął i pocałował w usta, jak za pierwszym razem, z tym że teraz dłużej. On mnie przytulał. Ja nie potrafiłem się wyrwać i zareagować (…). Ksiądz Grzegorz przy drugim pocałunku polizał mnie jeszcze po szyi i uszach.”

– Ogólnie rzecz biorąc Grzegorz K. został skazany za molestowanie seksualne nieletnich – informuje Renata Mazur z prokuratury okręgowej. – Zeznali oni, że mężczyzna zabierał ich do swojego miejsca zamieszkania, pokazywał treści pornograficzne. Prokurator i sąd dali wiarę zeznaniom świadków, którzy w tamtym czasie byli blisko chłopców i relacjom samych pokrzywdzonych. Psycholog w swojej opinii potwierdził prawdziwość zeznań, nie dopatrując się w nich przejawów konfabulacji. Ksiądz odmówił składania zeznań, nie przyznał się do winy i złożył apelację.

Wyrok zapadł 28 marca. Ksiądz został skazany z art. 200 KK, który mówi o „innych czynnościach seksualnych”. Co na to kuria? Na konferencji prasowej zorganizowanej właśnie z powodu Grzegorza K., ksiądz Wojciech Lipka uznał, że ten artykuł można interpretować różnie.

– To kwestia interpretacji. Wyrok nie jest prawomocny, więc nie było powodu odwoływania księdza – stwierdził ks. Lipka.

Księdza Grzegorza K. odwołano mniej więcej tydzień temu, kiedy był na urlopie w Maroku. Parafianom przekazano, że proboszcz odchodzi, bo jest chory.

[2013.09.27] GazetaEcho.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: