Detektyw Rutkowski ostro o siedleckiej prokuraturze

Suchej nitki na siedleckiej Prokuraturze Okręgowej nie zostawił znany detektyw Krzysztof Rutkowski. We wtorek, 10 września, na konferencjach prasowych w Warszawie i Siedlcach przedstawił dziennikarzom materiały w dwóch bulwersujących sprawach.

Pierwsza dotyczy działalności Prokuratury Rejonowej w Węgrowie. Łódzki biznesmen – co podkreślał Rutkowski – został oszukany na blisko 3 miliony zł przez przedsiębiorcę z Liwa. Teraz ma dodatkowy kłopot, ponieważ poprosił o pomoc Biuro Krzysztofa Rutkowskiego i obecnie prokuratura prowadzi postępowanie dotyczące próby odzyskania należności pod przymusem. Śledczy zajęli się sprawą po tym, jak przedstawiciele firmy Rutkowskiego przyjechali do Liwa i próbowali negocjować w sprawie odzyskania długu.

W tej sprawie – zdaniem detektywa – prokuratura wykazała się niekompetencją, umarzając sprawę oszustwa na 3 mln zł, a podejmując wątek rzekomego bezprawia przy próbie polubownego załatwienia sprawy przez firmę Rutkowskiego, który występować miał w roli mediatora.

Jeszcze ostrzejsze zarzuty – niekompetencji, braku znajomości podstawowych zasad prowadzenia postępowania i ignorancji padły pod adresem asesor z prokuratury w Siedlcach, która prowadziła sprawę samobójstwa 33-letniego siedlczanina. Mężczyzna zabił się, zadając sobie ciosy nożem w okolice serca i podrzynając sobie gardło. Co było tego przyczyną? Policja i prokuratura nie znalazły odpowiedzi na to pytanie i 30 lipca umorzono postępowanie w tej sprawie. Żona samobójcy, również obecna na konferencjach, twierdzi, że powodem były natarczywe SMS-y i MMS-y o treści erotycznej, jak również natarczywe telefony o różnych porach dnia i nocy.
– Kiedy wróciłam po południu do domu przeżyłam szok. Wojtek leżał zakrwawiony w wannie. Obok równo ułożony zakrwawiony nóż. Nie żył już. Ugodził się cztery razy kuchennym nożem w klatkę piersiową, raz w tętnicę szyjną. Spostrzegłam, że na przedramieniu również ma broczące krwią nacięcia. Wtedy pomyślałam, że Wojtek zabił się przez te ciągłe telefony. Kiedy ochłonęłam już po wszystkim chciałam wiedzieć, kto dokuczał mężowi. Poprosiłam o to detektywa Krzysztofa Rutkowskiego – mówi.
– Nie policja, nie prokuratura, tylko moje biuro zadało sobie trud zidentyfikowania numeru i odnalezienia właściciela telefonu. Moi ludzie po żmudnej pracy ustalili, że pan Wojciech był napastowany przez księdza Dariusza M. z Rogowa – tłumaczył Rutkowski na konferencji. – 30 maja, podczas przeszukania plebanii policja zabezpieczyła 12 kart SIM , filmy o treściach pornograficznych, oraz tzw. wyłamkę od karty SIM z telefonu, z którego dzwoniono do męża pani Emilii. Ksiądz przyznał, że telefon, jak i kartę SIM spalił.

[2013.09.10] ZycieSiedleckie.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: