Pijany proboszcz za kierownicą!

Wyjątkowo łagodny wyrok zapadł w sprawie ks. Andrzeja T., który mając prawie promil alkoholu kierował samochodem. Sąd nie wymierzył proboszczowi żadnej kary, tylko warunkowo umorzył postępowanie

Ks. Andrzej T. od kilku lat jest proboszczem jednej z podzamojskich parafii. Wierni do tej pory raczej nie mieli większych zastrzeżeń do swojego kapłana.
– Może trochę za duży nacisk kładł na ofiarność parafian, często wspominał o konieczności składania datków na różne potrzeby. Z drugiej strony, bez pieniędzy trudno cokolwiek kupić czy wyremontować, a ksiądz też musi z czegoś żyć – tłumaczy nam jeden z parafian.

Niestety, 4 miesiące temu reputacja 46-letniego proboszcza została mocno nadszarpnięta. Ksiądz został zatrzymany przez policję do kontroli drogowej. Wcześniej mundurowi otrzymali anonimowe zgłoszenie, że drogą może jechać nietrzeźwy kierowca. Było to 9 maja ok. 12.50 w jednej z parafialnych miejscowości. Funkcjonariusze skontrolowali duchownego, który prowadził toyotę corolla. Okazało się, że proboszcz był pijany. Miał ok. 0,85 promila alkoholu.

Ksiądz Andrzej T. przyznał się do kierowania samochodem pod wpływem alkoholu, ale odmówił składania wyjaśnień. Jego sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Zamościu. Sędzia rozpoznająca sprawę proboszcza okazała się bardzo wyrozumiała. W wyroku wydanym pod koniec czerwca br. warunkowo umorzyła postępowanie karne wobec księdza na okres próby wynoszący 2 lata.

[2013.08.13] KronikaTygodnia.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: