FiM – Kuria na baletach

Poznańska kuria metropolitalna uparła się na dzieciaki. Morduje finansowo już trzecią w tym mieście publiczną placówkę oświatową.

Ogólnokształcąca Szkoła Baletowa im. Olgi Sławskiej-Lipczyńskiej mieści się na czterech działkach, spośród których jedna należy historycznie do Kościoła. Na niej właśnie stoi pojezuicki budynek, odgruzowany po II wojnie światowej i doprowadzony do stanu świetności przez państwo. Po zakończonym w 1957 r. remoncie przekazano go na cele oświatowe, a obecnie mieści się tam najważniejsza część szkoły – sale baletowe.

W połowie lat 90. świątobliwi mężowie przypomnieli sobie o nieruchomości figurującej w księgach wieczystych jako przejętej na podstawie dekretu z 1947 roku o rozbiórce i naprawie budynków zniszczonych wskutek wojny.

Przewidywał on, że organ przejmujący może nieodpłatnie wykorzystywać odrestaurowany obiekt przez czas proporcjonalny do procentu naprawionych zniszczeń, ale nie dłużej niż 50 lat. Ponieważ w 1954 r. wskaźnik zrujnowania oszacowano na 73,53 proc., kurialnym wyszło z rachunków, iż okres użytkowania przez państwo mógł trwać maksymalnie 37 lat od zakończenia prac i najpóźniej z upływem 1994 r. nieruchomość, wolna od obciążeń z tytułu poniesionych kosztów inwestycyjnych, powinna wrócić do Kościoła.

Skarb Państwa (szkoła podlega Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego) zareagował powództwem o zasiedzenie, a gdy sprawę prawomocnie przegrał, 30 listopada 2012 r. archidiecezja odpowiedziała pozwem o wydanie całej nieruchomości i zapłatę… 12 mln 850 tys. zł za bezumowne z niej korzystanie w latach 1998–2012 (na mocy prawa tylko za te lata mogła się domagać odszkodowania). „Nie jestem gwiazdorem, żeby na lewo i prawo rozdawać to, co pokolenia zgromadziły” – tłumaczył metropolita abp Stanisław Gądecki (na zdjęciu) podczas spotkania opłatkowego w Klubie Inteligencji Katolickiej. Kuria dodała w specjalnym komunikacie, że astronomiczne kwoty podyktowane są „zamierzeniami”: rozbudowy Muzeum Archidiecezjalnego, rozwoju szkolnictwa katolickiego oraz – uwaga! – „materialnego wsparcia dla uczniów szkół katolickich z najuboższych rodzin”. Czyli dla tych, którzy płacą solidne czesne…

Choć ludzie Gądeckiego zapewniają, że nie mają zamiaru wyrzucać dzieci z „baletówki” na bruk („Strona kościelna nie będzie naciskać na wyprowadzkę szkoły z budynku” – mówi prawnik reprezentujący w sądzie archidiecezję) i chodzi jedynie o kwestię „uregulowania spraw związanych z korzystaniem z nieruchomości”, to nikt im jakoś nie wierzy.
– Mamy w pamięci doświadczenia VIII Liceum Ogólnokształcącego, które w czerwcu 2014 r. opuści budynek przy ul. Głogowskiej, bo miasta nie stać na wyznaczony przez kurię horrendalny czynsz w wysokości 636 tys. zł rocznie. W ten sam sposób załatwili szkołę muzyczną, której podyktowali 318 tys. zł – mówi absolwentka „baletówki”.

Uczniowie i nauczyciele nie składają broni. Organizują taneczne protesty,rozwieszają transparenty oraz piszą:
# „Drogi Ojcze Święty. Kuria żąda wielomilionowych spłat (około 3 mln euro) i rocznego czynszu w wysokości 250 tys. euro. To oznacza, że szkoła, która ma już ponad 60 lat, zostanie zlikwidowana (…). Nie jesteśmy przeciw Kościołowi. W naszej szkole uczniowie uczą się religii, organizowane są rekolekcje, wyjazdy do miejsc pielgrzymkowych. Wielu wiernych, w tym i my, zadajemy sobie pytanie, dlaczego polski Kościół nie słucha Twojego głosu, dlaczego nie daje przykładu skromnością. Wierni odchodzą z polskiego Kościoła przez jego chciwość i pazerność na pieniądze. Prosimy Ciebie o wsparcie w tej trudnej sprawie, aby tam, gdzie chodzi o wartości, wiarę w dobro, pieniądze nie były najważniejsze”(fragment listu do papieża Franciszka z 29 października);
# „Jesteśmy szkołą państwową, niekomercyjną i wysoki czynsz, jakiego domaga się Kuria, może spowodować zlikwidowanie szkoły. Ta sama Kuria, która wynajmuje od miasta budynki na preferencyjnych warunkach, za kilkanaście tysięcy złotych rocznie, domaga się od nas sum kilkadziesiąt razy wyższych. Czy dzieci ze szkoły baletowej są gorsze od uczniów szkół katolickich? Czym się różnimy? Dlaczego Kuria rozmawia z nami tylko o pieniądzach?” (odezwa z 8 listopada do mieszkańców Poznania).

O jakich „preferencyjnych warunkach” mowa? Z danych ujawnionych przez lokalny „Głos Wielkopolski” wynika, że roczny czynsz płacony miastu za wynajem pomieszczeń przez kościelne szkoły to kwoty z przedziału od 17 tys. zł (salezjanie) do 67 tys. zł (pijarzy).

Wedle pokrętnej logiki wielebnych (wyrażona w oświadczeniu z 12 listopada podpisanym przez archidiecezjalnego ekonoma ks. Henryka Nowaka) „odbudowy [budynku Szkoły Baletowej] w sensie ekonomicznym dokonał właściciel nieruchomości, czyli Kościół”, bowiem poniesione przez państwo nakłady zostały całkowicie „zrekompensowane możliwością wieloletniego korzystania” z nieruchomości, zatem „rozpowszechnianie informacji, jakoby to Skarb Państwa odbudował budynek, który obecnie »chce przejąć« Kuria, jest zwykłą manipulacją”. Podczas zwołanej w tym samym dniu konferencji prasowej kurialny prawnik określił szkołę mianem „skłotu”, czyli nieruchomości zajętej nielegalnie.

11 grudnia odbędzie się kolejna rozprawa dotycząca wydania szkoły archidiecezji i kasy za dotychczasowe (ewentualnie także przyszłe) użytkowanie budynku.

[2013] FaktyiMity.pl Nr 49(718)/2013

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: