FiM – Watykan – trupy i milczenie

W roku 1998 w świętej Stolicy Apostolskiej doszło do arcygorszącej dintojry. 23-letni Cedric Tornay, członek Gwardii Szwajcarskiej odpowiedzialnej za bezpieczeństwo papieża, ukatrupił swego dowódcę, jego żonę, a na zakończenie siebie także. Taka chryja nie przytrafiła się na terenie Watykanu od 150 lat.

W dodatku sprawa – podobnie jak jej bohaterowie – nie umarła śmiercią naturalną. Matka Tornaya od dawna zaprzeczała oficjalnym wynikom śledztwa prowadzonego przez funkcjonariuszy watykańskich i postulowała – zwracając się bezpośrednio do papieża – ponowne otwarcie sprawy.
Teraz inicjatywę przejęli jej prawnicy, głośno stwierdzając, że za przyczyną – funkcjonariuszy watykańskich – sprawiedliwości nie stało się zadość. – Kiedy zwracaliśmy się do papieża – oświadczył na konferencji prasowej adwokat Luc Brossollet– oczekiwaliśmy jakiejś odpowiedzi: dobrej, złej, jakiejkolwiek. Nie doczekaliśmy się niczego. Prosimy o dwie rzeczy: powtórne otwarcie śledztwa i powierzenie go władzom spoza Watykanu.

Watykan (w swoim stylu) określił oświadczenie adwokackie jako bezpodstawne i obraźliwe. Kościół odmawia otwarcia śledztwa, motywując decyzję brakiem nowych dowodów. Jego wersja głosi, że Tornay wpadł w szał i dokonał dwu zabójstw, bo nie dostał medalu. Adwokaci argumentują, że sekcja zwłok Tornaya i analiza domniemanego pożegnalnego listu budzą poważne zastrzeżenia co do prawdziwości wersji papieskich urzędników. Twierdzą, że Tornay został zabity, co mają potwierdzać badania przeprowadzone przez trzech znanych szwajcarskich patologów. Wykluczyli oni, że Tornay sam strzelił sobie w usta. Nie zgadza się ani kaliber kuli, ani trajektoria, a śluz w płucach świadczy, zdaniem kryminologów, o ogłuszeniu ofiary i krwotoku wewnętrznym. Z kolei grafolog jest przekonany, że pośmiertny list do matki został sfałszowany. Podejrzenia budzi też fakt, że nie zabezpieczono miejsca zbrodni, nie spisano osób przebywających w budynku w czasie zbrodni i nalegano, by matka Tornaya dokonała kremacji zwłok syna. Wszystko to wygląda kiepsko, a cała taktyka Watykanu przypomina taktykę Kościoła w aferze pedofilskiej w USA. Co Watykan ma do ukrycia?

[2002] FaktyiMity.pl Nr 29(124)/2002

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: