Zapłać i posprzątaj kościół: „Aniołki przecież tego nie zrobią”

– Sprzątanie czy ogrzewanie kościoła kosztuje, a przecież parafia utrzymuje się tylko z tego co ofiarują na tacę wierni – mówi ks. Tomasz Nowak, rzecznik diecezji rzeszowskiej.

Na stronie internetowej joemonster.org opublikowano list proboszcza skierowany do parafian w sprawie datków na sprzątanie kościoła. Wprawdzie zamazano stronę internetową parafii, jednak na pieczątce widnieje imię i nazwisko proboszcza oraz nazwa kościoła. Okazuje się, że chodzi o parafię św. Huberta w Miłocinie.



„Tradycyjnie jak w poprzednim roku każda rodzina naszej parafii troszczy się o naszą świątynię. Jest to z pewnością wyraz naszej wiary. Ta cegiełka na rzecz całej wspólnoty parafialnej na chwałę Boga Wszechmogącego w postaci sprzątania kościoła – to piękny dar złożony Temu, który jest i będzie” – czytamy w liście podpisanym przez ks. Edwarda Rusina, proboszcza parafii w Miłocinie.

O list pytam zatem jego autora.

– Parafianie od wielu lat tak dbają sprzątanie kościoła. Przecież tak jest w każdej parafii – odpowiada ks. Rusin.

I dodaje: – Ta parafia jest bardzo mała, należy do niej 1300 osób. A sprzątanie to olbrzymie koszty. Aniołki przecież tego nie zrobią.

Z listu dowiadujemy się co należy do obowiązków osób sprzątających oraz ile wynosi kwota pobierana od parafian na ten cel.

„Zasady pozostają takie same, jak w ubiegłym roku. A więc na początku tygodnia rozprowadzany jest list intencyjny i przy okazji zbierane są pieniądze od każdej rodziny w kwocie 60 zł/50 zł – fundusz na kwiaty, środki czyszczące itp. i 10 zł – dla sprzątającego mechanicznie. Natomiast do sprzątania przychodzimy w sobotę (16.11.2013 r. od godz. 10). Wówczas zajmujemy się myciem posadzki pod głównymi ławkami, odkurzamy dywany, myjemy schody i chór, a także wycieramy kurze z parapetów i wszelkich obrazów. Zaś stała osoba czyści mechanicznie pozostałą posadzkę. Tę ofiarę składamy także wtedy, gdy nie są zmieniane kwiaty ze względu na ich dobry stan” – czytamy w dalszej części listu.

Jest tam też notka, że za tę ofiarę i podjęty trud parafianina spotka również nagroda.

„W tym tygodniu przypadł ten zaszczyt dla Waszej rodziny. Proszę podejmijcie ten trud, który wypływa z przykazania kościelnego /troska materialna o kościół/. W dowód wdzięczności za tę „cegiełkę” złożoną na rzecz wspólnoty parafialnej odprawię mszę św. za Waszą rodzinę w dniu 31 grudnia br.” – czytamy w liście.

Co ciekawe ze względu na to, że rozpoczął się sezon grzewczy na stronie parafii w Miłocinie jest również zamieszczone ogłoszenie: „Zwyczajem lat ubiegłych zwracam się z serdeczną prośbą do każdej rodziny z naszej parafii, i jej sympatyków, aby w okresie zimowym tj. od listopada do marca złożyć 60 zł na ogrzewanie i światło. Ofiary prosimy składać na tacę w kopercie z podpisem. Za zrozumienie i ofiarność składamy staropolskie Bóg zapłać!” – czytamy w ogłoszeniach na stronie parafii w Miłocinie.

W innych parafiach również zbierane są datki na sprzątanie kościoła.

– U nas podczas kolędy podpisuje się taką deklarację dotyczącą sprzątania w kościele. Ja nie mam czasu chodzić i go sprzątać, więc wolę zapłacić 50 zł. Nawet w ostatnią niedzielę była taka starsza pani po te pieniądze – opowiada pani Renata, która należy do parafii św. Rocha i św. Marcina na Słocinie.

– Proboszcz jest gospodarzem danej parafii i wspólnie z radą parafialną może ustalić w jakiej formie odbywać się będzie sprzątanie czy też ogrzewanie kościoła. Zwłaszcza jeśli jest taka realna potrzeba, to proboszcz musi się zastanowić jak to zrobić. Wiadomo, że sprzątanie czy ogrzewanie kościoła kosztuje, a przecież parafia utrzymuje się tylko z tego co ofiarują na tacę wierni – mówi ks. Tomasz Nowak, rzecznik diecezji rzeszowskiej.

Według ks. Nowaka niektórzy wierni sami deklarują, że będą sprzątać kościół lub dają w tym celu określoną kwotę.

– Jeśli parafianie chcą mieć czysto i ciepło w kościele, to składają ofiary – dodaje rzecznik.

[2013.11.18] Gazeta.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: