Łęczyca: Na lekcji religii zakonnik skręcił rękę uczniowi

Zakonnik podczas lekcji religii szarpnął za rękę ucznia tak mocno, że skręcił mu przedramię . Kiedy chłopiec powiedział, że zgłosi ten fakt do dyrektora duchowny wpadł w złość i rzucił chłopcem o ławkę.

Lekcja z 23 maja, z pewnością na długo pozostanie nie tylko w pamięci 12-letniego Kamila, ale całej klasy V c ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Łęczycy.

– Wszedłem na krzesło, aby wyjrzeć przez okno bo z boiska wołał mnie kolega – opowiada Kamil Cieśliński, pokrzywdzony uczeń. – Ojciec Leon podszedł do mnie i bez żadnego ostrzeżenia wykręcił mi rękę ściągając z krzesła.  Strasznie mnie bolało i kiedy udał mi się wyrwać z jego uścisku schowałem się za ławkę i powiedziałem, że pójdę ze skargą na dyrektora. Wtedy strasznie się zdenerwował i rzucił mną o ławkę.

Chłopiec uciekł z lekcji, aby poinformować o całym zajściu matkę. Następnie trafił na pogotowie – rozpoznanie: skręcenie przedramienia prawego.

Koledzy z klasy Kamila w obecności pedagoga szkolnego potwierdzili ten przebieg zdarzenia – mówi Ryszard Ziarkowski, dyrektor SP nr 3 w Łęczycy. – Decyzję w sprawie duchownego podejmę w przyszłym tygodniu.Z jego wyjaśnień wynika, że zrobił to dla bezpieczeństwa ucznia- dodaje dyrektor.

Zdaniem matki to zwykłe kłamstwo.

Duchowny próbował wmówić mi, że mój syn chciał wyskoczyć przez okno, dlatego zareagował w ten sposób dla jego dobra – opowiada Wiesława Cieślińska, matka. – To jakiś absurd zwłaszcza, że w oknach tej klasy znajdują się kraty.

Teraz wychodzi na jaw, że to nie pierwsze agresywne zachowanie zakonnika wobec uczniów. Do redakcji zgłaszają się rozżalone matki, które opowiadają, że w podobny sposób potraktował ich dzieci.

– Zapoznaję się dopiero ze sprawą, ale z pewnością nie możemy akceptować takich zachowań, osoby duchowne powinny żyć zgodnie z tym co głoszą podczas mszy świętej – mówi o. Leszek Walkiewicz, gwardian Klasztoru oo. Bernardynów w Łęczycy. – Żałuję tylko, że o niepokojących sygnałach dowiaduję się dopiero teraz.

Okazuje się, że tak naprawdę to nikt o niczym nie wiedział. Policja o sprawie dowiedziała się dopiero od nas. Podobnie burmistrz, rzecznik praw dziecka oraz łódzkie kuratorium oświaty.

– Katecheci są zatrudniani w szkołach na podstawie misji kanonicznej (prawo do nauczania prawd wiary w imieniu kościoła – przyp. red.) – mówi Iwona Jachowicz, z Kuratorium Oświaty w Łodzi- To władze kościelne kierują konkretnego nauczyciela, którego zatrudnia dyrektor i te same władze mogą cofnąć misję kanoniczną.

[2013.05.29] DziennikLodzki.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

<span>%d</span> blogerów lubi to: