Prokuratura zdecyduje czy postawi zarzuty księdzu

Dziś lub jutro prokuratura zdecyduje czy postawić zarzuty księdzu Stanisławowi J. Kapłan jadąc samochodem, potrącił dwóch pieszych. Jeden z nich zmarł.

Do tragedii doszło w Czarnej (pow. dębicki). W październiku ub.r., wieczorem, w idących poboczem mężczyzn, wjechała rozpędzona toyota. Za kierownicą siedział 55-letni ksiądz, był trzeźwy. Na miejscu zginął 73-letni Alojzy P. 41-letni Janusz K. został ranny. Piesi szli nieprawidłowo prawą stroną drogi.

Ekspert w dziedzinie wypadków drogowych nie potrafił stwierdzić, kto zawinił. Dlatego prokuratura przeprowadziła w ub. tygodniu eksperyment, który wyjaśnił, jaką widoczność miał kierowca i czy mógł uniknąć zderzenia. Doświadczenie odbyło się w warunkach najbardziej zbliżonych do tych, które panowały w chwili wypadku.

Ponieważ ksiądz Stanisław J. utrzymuje, że nie zauważył mężczyzn, bo oślepił go nadjeżdżający z przeciwka samochód, a Janusz K. przekonuje, że żaden samochód z przeciwka nie jechał, biegły sporządził opinię w dwóch wersjach.

– Zdaniem biegłego, jeśli prawdziwe są zeznania księdza, to eksperyment pokazał, że kierowca rzeczywiście nie mógł uniknąć wypadku – mówi Jacek Żak, prokurator rejonowy w Dębicy. – Jeżeli drugiego samochodu nie było, to kierowca bez trudu powinien dostrzec pieszych i uniknąć tragedii.

[2008.06.05] Nowiny24.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: