Zakonnik wykręcił rękę uczniowi. Prokuratura umorzyła śledztwo

Prokuratura Rejonowa w Łęczycy umorzyła śledztwo w sprawie zakonnika, który podczas lekcji religii wykręcił 13-letniemu uczniowi rękę tak mocno, że skręcił mu przedramię. Teraz katechetą zajmie się rzecznik dyscyplinarny dla nauczycieli.

Przypomnijmy, że wg relacji chłopca oraz uczniów, zakonnik szarpnął Kamila ponieważ ten stanął na krześle. Kiedy chłopiec powiedział, że zgłosi ten fakt do dyrektora, duchowny wpadł w złość i rzucił chłopcem o ławkę.
Matka 13-latka złożyła w tej sprawie skargę do dyrektora Szkoły Podstawowej nr 3 w Łęczycy, w której doszło do zdarzenia. Kobieta została przeproszona zarówno przez zakonnika, jego przełożonego gwardiana zakonu, jak i dyrektora i wydawało się, że na tym sprawa się zakończy. Zdarzeniem na lekcji religii zajął się jednak prokurator, rzecznik dyscyplinarny dla nauczycieli oraz Rzecznik Praw Dziecka.

Prokuratura właśnie umorzyła śledztwo w tej sprawie. – Postępowanie zostało umorzone ponieważ obrażenia ciała chłopca nie trwały dłużej niż siedem dni- tłumaczy Robert Podlasiak, prokurator z Prokuratury Rejonowej w Łęczycy. – Przestępstwo w takim przypadku ścigane jest z oskarżenia prywatnego i może być też ścigane z urzędu, ale jedynie w sytuacji, kiedy wymaga tego interes społeczny. Według prokuratury taka potrzeba nie zachodziła.

W piśmie uzasadniającym decyzję prokuratora możemy przeczytać, że zakonnik co prawda przyznał, że postąpił niewłaściwie naruszając cielesność chłopca, jednak jak twierdzi, zrobił to dla bezpieczeństwa ucznia. Zdaniem biegłego medyka sądowego uraz mógł powstać w okolicznościach podanych przez 13-latka, a jednocześnie jego przyczyną mogło być to, że próbował wyszarpać rękę z uścisku duchownego.

Matka chłopca nie kryje oburzenia pismem z prokuratury.
– Teraz okazuje się, że to Kamil sam spowodował ten uraz, a duchowny działał jedynie w trosce o jego bezpieczeństwo – mówi rozżalona Wiesława Cieślińska, matka chłopca.- Myślałam o tym, żeby złożyć zażalenie na postanowienie prokuratora jednak wiem, że nie ma to sensu. Zależy mi głównie na tym, aby katecheta nie pracował już dłużej w szkole.

Teraz o losach zakonnika zdecyduje rzecznik dyscyplinarny dla nauczycieli.

[2013.10.25] NaszeMiasto.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: