FiM – Kościelny kodeks karny

W mediach trwa żarliwa dyskusja, czy powrót byłego przestępcy do zawodu zaufania publicznego jest dopuszczalny. Wywołało ją zamieszczenie przez „Gazetę Wyborczą” kalki naszej publikacji sprzed roku o nauczycielce, która w 1981 r. zatłukła na śmierć pasierba, a po odbyciu kary więzienia i upływie czasu wymaganego do zatarcia skazania zrobiła błyskotliwą karierę katechetki (por. „Krwawa pani od religii” – „FiM” 28/2012).

Wszyscy politycy, komentatorzy i dziennikarze oraz zdecydowana większość osób dyskutujących na forach internetowych uważają, że pod żadnym pozorem nie wolno do podobnych sytuacji dopuszczać, więc trzeba jak najszybciej zmienić prawo, które dziś na to pozwala. Biskupi milczą. I słusznie, bo jeśli zapowiedzi zostaną zrealizowane, zabraknie im rąk do pracy. Oto kilka ilustracji praktycznego zastosowania kościelnego „kodeksu karnego”:

# Ksiądz dr Józef L. był proboszczem parafii w Mrągowie (archidiec. warmińska), wicedziekanem i członkiem Rady Kapłańskiej, zaś w chwilach wolnych od duszpasterstwa współpracował z gangsterami, dostarczając kompromitujących dla konfratrów informacji wykorzystywanych do późniejszego ich szantażowania. Wpadł, gdy pewien dziekan (zmarł w lipcu 2011 r.) sfilmowany w wannie z prostytutką pożałował pieniędzy na wykupienie kasety wideo. Ksiądz Józef dostał rok i osiem miesięcy w zawieszeniu. Metropolita warmiński skazał podwładnego na probostwo chudziutkiej placówki w Targowie, skąd awansował go w ubiegłym roku do bardziej lukratywnej parafii w K.;
# Ksiądz Zbigniew Sz. jako proboszcz parafii w Połoskach (diec. siedlecka) „wielokrotnie doprowadził pięć nieletnich uczennic szkoły podstawowej do poddania się czynnościom seksualnym”. Na czas procesu biskupi schowali go w Gnieźnie, gdzie był „zaangażowany w ogólną pracę duszpasterską, prowadził rekolekcje, nauki przed chrztem i przed małżeństwem oraz głosił katechezy” (informator gnieźnieńskiej parafii). Po wyroku i odbyciu kary 2 lat więzienia pozostał w macierzystej diecezji. Najpierw mianowano go wikariuszem w Huszlewie, a obecnie „wypasa owieczki” w O.;
# Ksiądz Zbigniew P., były proboszcz w Jarnołtówku (diec. opolska), został skazany na rok więzienia w zawieszeniu za to, że sprowadzał sobie chłopców w wieku 11–13 lat z domu dziecka i „całował ich w usta, obmacywał po udach, pośladkach oraz narządach płciowych, a jednego z nich onanizował”. Obecnie sprawuje funkcję kapelana diecezjalnego ośrodka Caritasu w S. oraz prowadzi rekolekcje;
# Ksiądz Andrzej Z. to niegdysiejszy wikariusz ze Skawicy (archidiec. krakowska) skazany na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu za robienie pornograficznych zdjęć sześcioletniej uczestniczce obozu oazowego. Fotki przedstawiały śpiącą nagą dziewczynkę z podwiniętą koszulką i rozchylonymi nogami. Intymne części ciała zostały wyraźnie wyeksponowane. Po rekonwalescencji w Domu Księży im. Jana Paw-ła II w Makowie Podhalańskim otrzymał nominację na kapelana Domu Pomocy Społecznej w B. Zajmuje się tam również dziennikarstwem (jest stałym współpracownikiem czasopisma wydawanego przez Gminne Centrum Kultury w P.);
# Ksiądz Roman J., były proboszcz parafii w Małej koło Ropczyc (diec. rzeszowska) i dyrektor kościelnego Radia Via, za molestowanie swoich uczennic zainkasował w pierwszej instancji 2,5 roku bezwzględnego więzienia, ale w czerwcu 2012 r. sąd apelacyjny złagodził mu wyrok do 2 lat w zawieszeniu. Przebywa obecnie na „urlopie” i zamieszkuje w Domu Księży Emerytów, gdzie ma darmowy wikt z opierunkiem. Na kieszonkowe zarabia intencjami mszalnymi i zastępstwami kolegów. Sprawa jest jeszcze zbyt świeża, żeby biskup mógł skierować go do stałej pracy parafialnej;
# Ksiądz Władysław Ł. był proboszczem w Lututowie (diec. kaliska). Został skazany na rok i 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu za molestowanie seksualne trzech dziewczynek podczas zajęć przygotowujących dzieci do komunii. Po wyroku schowano go w parafii B. (archidiecezja poznańska);
# Ksiądz Mirosław W. jako wikariusz w Trawnikach (archidiec. lubelska) molestował seksualnie 10-letnią dziewczynkę. „Wkładał nogę dziecka pod sutannę i onanizował się jego stopą” – stwierdziła prokuratura. Przez wiele miesięcy nie można mu było przedstawić zarzutów, ponieważ biskup udzielił podwładnemu „urlopu zdrowotnego” i wyekspediował go na Ukrainę. Po zamknięciu śledztwa złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze, bez konieczności przeprowadzania procesu. Zaproponował 5 lat bez zawieszenia. Po odsiadce został rezydentem parafii w Lublinie i etatowym kapelanem dwóch domów pomocy społecznej;
# Ksiądz Antoni W. był proboszczem w Dywitach (archidiec. warmińska), członkiem synodalnej Komisji ds. Kultu Bożego, sprawował funkcję dekanalnego ojca duchownego oraz kierownika Ruchu Rodzin Nazaretańskich. Dostał 3,5 roku więzienia za płatny seks z 14-i 16-letnim chłopcem. Po odbyciu części kary zamieszkał w Konwikcie Kapłanów Warmińskich (Olsztyn), w sierpniu 2012 r. otrzymał nominację na kapelana ośrodka rehabilitacyjnego i archidiecezjalnego Duszpasterza Osób Niewidomych;
# Ksiądz Andrzej S., będąc wikariuszem parafii w Szczawnicy (diec. tarnowska) i nauczycielem religii w miejscowym gimnazjum, udzielał „korepetycji” z seksu 13-letniej dziewczynce. Gdy afera wyszła na jaw, biskup przeniósł go do G. i dał mu tam etat katechety w szkole podstawowej oraz opiekę nad Dziewczęcą Służbą Maryjną (kościelna organizacja „kształtująca właściwe postawy w życiu dziewcząt i krzewiąca pracę apostolską o szczególnym charakterze maryjnym”). Sąd w Nowym Targu skazał ks. Andrzeja na 5 lat więzienia, ale apelacja złagodziła karę do 2 lat w zawieszeniu pod dozorem –uwaga!– kanclerza kurii. Duchowny pracuje od roku jako rezydent w Sz. nieopodal Tarnowa;
# Ksiądz Łukasz K. był wikariuszem parafii w Łętowni (archidiec. krakowska) i katechetą Zespołu Szkół im. Jana Pawła II. Zwabiał swoją uczennicę na plebanię, całował ją „z języczkiem”, ściągał bluzkę i dotykał w miejscach intymnych, za co sąd w Suchej Beskidzkiej wymierzył mu dwa lata więzienia w zawieszeniu na cztery. Na czas śledztwa kard. Stanisław Dziwisz ukrył wikarego na parafii we wsi P. pod Chrzanowem, a nawet pozwolił mu tam nauczać religii w miejscowej szkole podstawowej. Po wyroku ks. Łukasz otrzymał skierowanie do parafii w Zakopanem, gdzie pracuje w duszpasterstwie i na etacie kapelana szpitala;
# Ksiądz Marek K. jako proboszcz w Przewornie (archidiecezja wrocławska) usiłował doprowadzić 14-letniego ministranta do „poddania się innej czynności seksualnej”, co faktycznie polegało na próbie onanizowania chłopca. Podczas przeszukania plebanii w komputerze księdza K. zabezpieczono ponad 240 filmów i zdjęć pornograficznych, których treść ewidentnie świadczyła o upodobaniach do seksu męsko-chłopięcego. Został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu. Metropolita wrocławski abp Marian Gołębiewski chciał mu dać na otarcie łez probostwo w C., ale wobec protestu wiernych ks. Marek musiał przycupnąć na etacie rezydenta w miasteczku G. Dopiero w ubiegłym roku otrzymał probostwo w Sz.;
# Ksiądz Marek B. był wikariuszem parafii Miłosierdzia Bożego w Głogowie (diec. zielonogórsko-gorzowska), gdy upił i wykorzystał seksualnie 17-letniego ministranta, za co zainkasował 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. Obecnie pracuje na posadzie rezydenta w Zielonej Górzej;
# Ksiądz Krzysztof K. był proboszczem w Mechowie (archidiecezja gdańska). Sąd w Wejherowie skazał go na 3,5 roku więzienia za seks z 14-letnią dziewczynką. Po wyroku pełnił obowiązki „pomocy duszpasterskiej” w Pręgowie, skąd został właśnie przeniesiony do znacznie większego ośrodka w Ch.;
# Księdza Jacka Cz. z archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej skazano na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu za molestowanie seksualne małoletniego chłopca. Był później wikariuszem w Nowogardzie i Szczecinie; obecnie pracuje na placówce w P.;
# Ksiądz kanonik Mirosław B., do niedawna proboszcz w Bojanie (archidiecezja gdańska), został skazany na rok i 4 miesiące więzienia w zawieszeniu za molestowanie i rozpijanie swojej uczennicy. Kanonika nie dotknęły żadne kary kościelne – obecnie sprawuje funkcję dyrektora Katolickiego Ośrodka Kolonijnego (sic!) w Nadolu koło Wejherowa;
# Ksiądz Michał M., były proboszcz w Piasku (archidiec. katowicka), skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu za molestowanie dziewcząt w wieku 13–15 lat, jest dzisiaj rezydentem parafii w K. i opiekunem duchowym Wspólnoty „Cenacolo” („Stowarzyszenie chrześcijańske, które przygarnia młodych ludzi niezadowolonych, zbuntowanych, rozczarowanych, chcących odnaleźć własną tożsamość oraz radość i sens życia”– czytamy w statucie organizacji);
# Bez szczególnych represji ze strony władz kościelnych wciąż pracują w swoich wyuczonych zawodach bohaterowie tzw. afery salezjańskiej, którzy ukradli z banku ponad 132,6 mln zł. Ksiądz dr Ryszard M. (mózg przekrętu, 8 lat pozbawienia wolności) po wydaleniu z zakonu został przygarnięty przez biskupa świdnickiego i rezyduje w parafii G. Pozostawieni w salezjańskich szeregach księża: Grzegorz S. i Marek F. (po 4 lata więzienia) zajmują się prowadzeniem rekolekcji; Waldemar K. (1,5 roku w zawieszeniu) jest obecnie ekonomem (!), czyli skarbnikiem i głównym księgowym parafii we Wrocławiu oraz kapelanem szpitali; Jana N. (2 lata w zawieszeniu) przeniesiono z posady proboszcza w Twardogórze na równorzędne stanowisko w M. (diec. kaliska);
# Nic złego nie stało się o. Mieczysławowi L. ze zgromadzenia Braci Mniejszych Kapucynów, który w Gorzowie Wlkp. wsiadł pijany do samochodu i zabił dwóch mężczyzn (ojca z synem). Uzasadniając wyrok dwóch lat więzienia, sąd stwierdził: „Wprawdzie oskarżony rażąco naruszył zasady ruchu drogowego, ale na jego korzyść przemawia nienaganny tryb życia, szczere przyznanie się do winy oraz godna podkreślenia próba pojednania z rodziną ofiar”. Ojciec Mieczysław wciąż cieszy się wolnością, a po rekonwalescencji w Bydgoszczy, gdzie pracował jako duszpasterz młodzieży, został niedawno przeniesiony do klasztoru w Lublinie.

W powyższym zestawieniu nie uwzględniliśmy: 14 księży skazanych w ostatnim pięcioleciu za tzw. pedofilię internetową, jednego pijanego zabójcy drogowego i 17 sprawców wypadku bez skutku śmiertelnego, 26 znęcających się nad podopiecznymi, 9 złodziei lub oszustów, 34 duchownych, którzy z różnych przyczyn (przedawnienie, odstąpienie ofiar od zgłoszenia przestępstwa itp.) umknęli wymiarowi sprawiedliwości, oraz 9 oskarżonych/podejrzanych (głównie o pedofilię), których sprawy nie zostały jeszcze zakończone.

[2013] FaktyiMity.pl Nr 27(696)/2013

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: