Zniszczyli drzewa. Będą kary?

Ogołocone z gałęzi, niemal łyse pnie straszą obok katedry i na Osiedlu Zawiszów. Pobieżna ocena fachowców nie pozostawia wątpliwości – korekcja została źle przeprowadzona i może zagrażać drzewom. Czy właścicielom terenów, gdzie wykonano brutalną korekcję, grożą kary?

Na ogołocone pnie w ogrodach za katedra i na osiedlu uwagę zwrócił czytelnik Swidnica24.pl. – Dlaczego nikt się tym nie zajmie!? Przecież za niszczenie drzew są straszne kary, a korekcje przeprowadza się do max. 30% korony drzewa! Pomijam fakt, jak szpetnie wygląda obecnie katedra świdnicka od strony Al. Niepodległości i co widzą turyści z innych miast… Takie postępowanie to barbarzyństwo i naprawdę wielki skandal! – oburzenia nie kryje pan Przemysław i załącza na dowód zdjęcia.
– Korekcja nie została przeprowadzona zgodnie ze sztuka i przepisami – mówi Eleonora Sikocińska z Referatu Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Świdnicy. – W tym tygodniu wszczynamy postępowanie administracyjne.

W postępowaniu zostanie ustalone, w jakim stanie jest każde z przyciętych drzew. Pozostanie powołany także biegły, który oceni, czy jest szansa na to, że uda im się mimo tak głębokiego cięcia przetrwać. Od tego zależy, czy będzie kara, czy nie.

A jeśli drzewa umrą, kara może być bardzo dotkliwa. – W kwestii wymierzenia kary za zniszczenie drzewa nie ma znaczenia ani wina ani brak winy, a wymierzenie kary następuje za sam fakt zniszczenia drzewa, bez względu na przyczyny i okoliczności, które do tego doprowadziły – tłumaczy Eleonora Sikocińska. Nie jest więc ważne, czy drzewa zostały całkowicie usunięte, czy do ich uschnięcia doprowadziły inne przyczyny, w tym źle wykonane zabiegi pielęgnacyjne. Kary mogą być liczone w tysiącach złotych. Jeśli jednak biegły uzna, że drzewa mogą się odrodzić, kara ulega zawieszeniu na 3 lata.

Zabiegi pielęgnacyjne mogą, zgodnie z ustawą, być prowadzone pod kilkoma warunkami. Ustawodawca przewidział kształtowanie koron drzew, których wiek nie przekracza 10 lat. Zatem nie dotyczy to drzew starszych. Starsze drzewa można przycinać tylko wtedy, gdy mają obumarłe gałęzie, wchodzą w kolizję z budynkami lub urządzeniami technicznymi albo ich korony wymagają stałego kształtowania. W przypadku drzew pokazanych na zdjęciach o żadnej z tych okoliczności nie ma mowy.

Dlaczego drzewa przy katedrze zostały tak drastycznie przycięte, nie udało nam się dowiedzieć. – Za wszystkie działania na terenie parafii odpowiada ksiądz proboszcz – informuje ks. Łukasz Ziemski, rzecznik kurii. Proboszcz, ks. Piotr Śliwka, od kilku dni jest niedostępny i – jak nas poinformowano w kancelarii – nie wiadomo, ani dokąd wyjechał, ani kiedy wróci.

[2014.02.03] Swidnica24.pl

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: